Zarejestrowana na Węgrzech spółka EMFESZ jest pierwszym większym podmiotem, który zdecydował się stanąć w szranki z krajowym potentatem gazowym - Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem.
Podbój naszego rynku spółka rozpoczęła w marcu tego roku, podpisując umowę na dostawy gazu do Zakładów Azotowych Puławy. Już wtedy firma zapowiadała, że to nie koniec. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, spółka prowadzi negocjacje z kilkoma innymi polskimi przedsiębiorstwami w sprawie dostaw gazu. Są wśród nich również spółki giełdowe. Aby zrealizować te plany EMFESZ będzie potrzebował dodatkowych pieniędzy. - Przygotowujemy się do przeprowadzenia oferty akcji EMFESZ-u. Dojdzie do niej prawdopodobnie na giełdzie węgierskiej - powiedział rosyjskiemu dziennikowi Vedomosti większościowy udziałowiec spółki Dimitrij Firtasz. Ten ukraiński biznesmen jest też jednym z głównych udziałowców firmy RosUkrEnergo. Zarejestrowana w Szwajcarii spółka jest jednym z największych dostawców gazu ziemnego w Europie Środkowej. Kontrolowana w połowie przez rosyjski Gazprom firma dostarcza błękitne paliwo z Turkmenistanu do Europy Środkowowschodniej, w tym na Węgry i do Polski.
Jej klientami są m.in. PGNiG (kupuje od RosUkrEnergo prawie 19 proc. sprzedawanego u nas gazu) i EMFESZ. Ten ostatni chce uruchomić pierwsze dostawy gazu do ZA Puławy na początku października. Rocznie ten największy krajowy konsument gazu zużywa ok. 850 mln metrów sześciennych surowca. Kontrakt z EMFESZ-em ma obowiązywać do końca 2008 r., a wielkość dostaw w latach 2007-2008 zostanie ustalona w aneksach.