"Potencjalne zaniedbania" ze strony polityki makroekonomicznej, przy braku reform fiskalnych i systemowych, mogą oddalić moment wejścia do strefy euro - ocenił Narodowy Bank Polski w opublikowanym wczoraj raporcie o stabilności systemu finansowego w 2005 r. "W okresie po roku 2008, silniej niż obecnie, gdy gospodarka Polski jest w fazie ożywienia, a w gospodarce światowej panuje dobra koniunktura, mogą ujawnić się bariery wzrostu gospodarczego, wynikające ze słabości strukturalnych. W przypadku utrzymywania relatywnie wysokich deficytów finansów publicznych, będzie to niekorzystnie oddziaływać na inwestycje prywatne, stopy procentowe oraz dług publiczny" - stwierdzili autorzy opracowania.

Bank centralny przypomniał, że pozostawanie Polski poza strefą euro "uniemożliwi odniesienie przez Polskę długookresowych korzyści". Kilka lat temu NBP szacował je na poziomie 0,2-0,4 proc. PKB w odniesieniu do rocznego tempa wzrostu gospodarczego. Podkreślano, że są to ostrożne szacunki. Według Narodowego Banku Polskiego, przyspieszeniu wzrostu gospodarczego w wyniku wejścia do strefy euro, sprzyjałyby zwiększeniu dynamiki inwestycji i handlu, spadku ryzyka makroekonomicznego, intensyfikacji konkurencji oraz integracji rynków finansowych.

PAP