Szwajcarski bank inwestycyjny Julius Baer poinformował, że 22 czerwca zakupił akcje banku PKO BP, które wraz z wcześniej posiadanymi dają mu prawo do wykonywania ponad 5 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy największego polskiego banku. W wyniku tej transakcji Julius Baer posiada obecnie 5,32 proc. wszystkich akcji PKO BP, które upoważniają do wykonywania 5,02 proc. głosów. Różnica między udziałem w kapitale akcyjnym a wykonywanym prawem głosów wynika z faktu, że szwajcarska instytucja zarządza cudzym portfelem na zlecenie i nie wszyscy zleceniodawcy upoważnili Julius Baer do wykonywania w ich imieniu prawa głosów z posiadanych akcji. Wcześniej Szwajcarzy posiadali 5,29 proc. akcji, które dawały im prawo do wykonywania 4,99 proc. głosów. Przypomnijmy, że zgodnie z polskim prawem, inwestorzy, którzy przekroczą ilość akcji zezwalającą im na wykonywanie ponad 5 proc. głosów na walnym zgromadzeniu spółki publicznej, mają obowiązek poinformowania rynku o tym fakcie.
Po ubiegłotygodniowej transakcji szwajcarska instytucja stała się największym finansowym inwestorem polskiego banku. Najwięcej akcji PKO BP wciąż ma, co prawda Skarb Państwa - 51,5 proc., a ponad 10,4 proc. walorów PKO BP pozostaje w rękach pracowników. Reszta akcji znajduje się w posiadaniu inwestorów giełdowych - głównie drobnych graczy i rodzimych funduszy inwestycyjnych i emerytalnych, jednak do tej pory żaden z tych inwestorów nie przekroczył liczby akcji uprawniającej do wykonywania 5 proc. głosów.
Na zamknięciu wczorajszej sesji giełdy akcje banku PKO BP kosztowały 36,4 zł, po ponad
1-procentowym spadku.