Po dwóch dniach zwyżki i stabilizacji notowań w środę wczoraj złoty znowu zaczął wyraźnie tracić na wartości. Chyba jeszcze nie czas na powrót naszej waluty do łask. Wzrost kursu USD/PLN do niedawnego szczytu (3,275 zł) jest bardzo realny. W ostatnich dwóch tygodniach trend spadkowy naszej waluty co prawda nieco zwolnił, ale z pewnością nie można powiedzieć, że się definitywnie zakończył. Z punktu widzenia analizy technicznej wyhamowanie tego trendu nie dziwi z uwagi na znajdujące się już niedaleko (w okolicy 3,28-3,29 zł) szczyty z marca i kwietnia. Ich test powinien pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje ryzyko dalszego osłabienia złotego. Warto przy tym zwrócić uwagę, że w przeciwieństwie do kursu USD/PLN, notowania euro względem naszej waluty nie są ograniczone przez żaden ważniejszy średnioterminowy opór. Być może rozstrzygnięcie nadejdzie wraz z reakcją rynków na decyzję Fedu, przy czym nie da się wykluczyć że początkowo przyniesie ona silne wahania, a dopiero po kilku dniach dojdzie do wyklarowania się trwalszego trendu.