Reklama

Orlen chce sobie skrócić drogę do złóż ropy

Zarząd Orlenu w najbliższym czasie ma przedstawić zaktualizowaną wersję strategii wydobywczej. Zakłada ona przyspieszenie działań oraz - oczywiście - zwiększenie inwestycji

Publikacja: 01.07.2006 07:21

Życzeniem zarówno zarządu, jak i rady nadzorczej jest przyspieszenie realizacji programu dotyczącego wydobycia ropy - mówi Cezary Filipowicz, wiceprezes Orlenu. - Jesteśmy już gotowi zaproponować radzie nadzorczej nowe rozwiązania w tym obszarze - dodaje.

Nie chciał jednak zdradzić szczegółów. Jako pierwsi nowe założenia mają bowiem poznać (i zaakceptować) członkowie rady nadzorczej spółki, a miałoby się to stać na najbliższym, przyszłotygodniowym lub na kolejnym jej posiedzeniu.

Przypomnijmy, że zgodnie z zaprezentowaną w styczniu br. znowelizowaną strategią koncernu, w przyszłym roku Orlen miał wydobyć pierwsze 400 tys. ton ropy naftowej. Do 2010 roku wydobycie miało wzrosnąć do 1,2 mln ton rocznie, a pięć lat później do 4,3 mln ton.

Jeszcze większe pieniądze

Czy zapowiadane zmiany oznaczają, że w przyszłym roku Orlen pozyska więcej ropy niż zakładano wcześniej? - Nasze przyspieszenie dotyczy nie miesięcy ale lat. W związku z tym skracanie etapów nastąpi od 2009 roku - odpowiada wiceprezes koncernu.

Reklama
Reklama

Jednocześnie mówi, że planowanego przyspieszenia nie uda zrealizować bez zwiększenia nakładów i wzrostu tempa wydatkowania pieniędzy. - Nie zapowiadamy tu jednak rewolucji, choć przyznaję, że oczekujemy znacznego zwiększenia wydatków już w przyszłym roku - dodaje Cezary Filipowicz. Zgodnie z obecnymi zapisami w strategii Orlenu w latach 2007-2009 wydatki na wydobycie wynosić miałyby przeciętne roczne 130 mln USD, a w latach 2010-2015 - wzrosłyby średnio do ok. 438 mln USD rocznie.

Azerbejdżan i nie tylko

Jakich zmian można jeszcze oczekiwać? - W programie, który będziemy prezentować, zapisaliśmy m.in. rozszerzenie obszaru geograficznego naszych zainteresowań - mówi wiceprezes Orlenu. Podania szczegółów jednak odmawia. Dotychczas koncern zakładał, że ropę pozyska w jednym z trzech lub czterech państw. Wymieniał tu: Rosję, Kazachstan i Irak oraz - ewentualnie - Libię.

Ostatnio przedstawiciele Orlenu wspominali w tym kontekście także o Azerbejdżanie. Zmienia się także rola Rosji: - Sytuacja w tamtejszym przemyśle naftowym i gazowym zmienia się dynamicznie i warunki dla nowych inwestycji stają się coraz trudniejsze, jeśli nie niemożliwe - mówi Filipowicz. - Nie możemy nie dostrzegać tych trendów - dodaje. Właśnie dlatego w swojej strategii wydobywczej Orlen przesuwa Rosję z pierwszego miejsca na dalsze, w stan pewnego rodzaju zwieszenia. Koncern nadal nie zamierza się angażować w wydobycie z morskiego szelfu.

Opinia

Maciej Mataczyński

Reklama
Reklama

nowy

przewodniczący rady

nadzorczej

Orlenu

Priorytetem prac rady nadzorczej Orlenu będzie stabilność działania i zarządzania spółką. Jest to szczególnie ważne w kontekście finalizowania zakupu rafinerii Możejki. Wszelkie decyzje rady będą miały na celu właśnie zapewnienie stabilności w firmie.

Nie ma żadnych decyzji

Reklama
Reklama

w sprawie zmian w zarządzie. Nie możemy jednak wykluczyć, że zmiany nastąpią. Żadna poważna rada nadzorcza nie wyklucza dokonywania korekt

w zarządzie. A Możejki będą

stwarzały nowe wyzwania i nowe obszary działalności, i o osoby odpowiedzialne o te obszary wypadałoby uzupełnić zarząd. Wkrótce będę rozmawiać z ministrem Skarbu Państwa, o tym, czy skorzysta ze swojego prawa do powołania do rady jeszcze jednego członka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama