Reklama

Actavis i Barr ostro walczą o chorwacką Plivę

Islandzki Actavis szybko skontrował amerykańskiego Barra i jeszcze szybciej otrzymał odpowiedź. Pliva podrożała do 2,3 miliarda dolarów

Publikacja: 01.07.2006 08:36

Batalia o największego producenta zamienników leków markowych, tzw. generyków, w Europie Środkowowschodniej rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Stawka jest wysoka, bo przejęcie Plivy przez Actavisa zapewnia awans na trzecie miejsce w tej lidze, której liderami są izraelska Teva (właściciel dawnej kutnowskiej Polfy) oraz szwajcarski Novartis. Rynek ten szybko rośnie, za cztery lata jego wartość ma wynieść 100 miliardów dolarów.

Actavis najpierw (w marcu) jedną akcję Plivy wyceniał na 570 kun, a następnie podwyższył cenę do 630 kun. W amerykańskich dolarach wartość tej oferty wzrosła wówczas do 1,85 miliarda dolarów, a Hrvoje Stjic, analityk Hypo-Alpe-Adria Bank mówił "Parkietowi", że to za mało i rząd nie będzie chciał za taką cenę sprzedać swoich udziałów (18 proc.). Realny wydawał się poziom w granicach 2 miliardów dolarów.

Później do gry wkroczył amerykański producent Barr Pharmaceuticals zainteresowany dotarciem na rynki Plivy silnie zakorzenionej w Europie Wschodniej i o znaczącej pozycji w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.

Mocne przebicie

Amerykanie mocno przebili Actavisa. Zaproponowali 2,2 miliarda dolarów. Islandzki potentat nie czekał długo z odpowiedzią i w miniony czwartek podwyższył cenę do 2,3 mld USD. Barr Pharmaceuticals następnego dnia dociągnął do tego poziomu. Amerykański producent leków za kontrolę nad Plivą płaci gotówką i wycenia jej akcję na 755 kun (26,15 USD). Czwartkowa oferta Actavisa jest o 2o kun gorsza. Atutem Islandczyków jest jednak pokaźny pakiet akcji Plivy. W dwa dni skupili ponad 20 proc. udziałów. Głównie dzięki transakcjom poza rynkiem publicznym.

Reklama
Reklama

Barr nie może tego czynić, bo jest to niezgodne z amerykańskimi regulacjami dotyczącymi przejęć firm. Ma jednak inne argumenty przemawiające na jego korzyść. Według Stojicia, wygrana Amerykanów oferuje Plivie (ma zakład w Krakowie) większą niezależność niż w przypadku kontroli Actavisa. Islandzka firma zapowiedziała już, że większość operacji chorwackiej spółki zintegruje ze swoimi. Właśnie z tego powodu, zdaniem analityka Hypo-Alpe - Adria Bank, trudno będzie Islandczykom przekonać chorwacki rząd.

Akcje drożeją

Z przebiegu walki o Plivę bardzo zadowolony jest Ed Conroy z Aberdeen Asset Management Global Emerging Equities. Fundusz ten jest właścicielem 1 proc. akcji chorwackiej spółki. Spodziewa się szybkiego zakończenia tej batalii i będzie czekał do oferty finalnej. W piątek akcje Plivy podrożały o ponad 5 proc., do 760,5 kun. Nie wiadomo, kto kupował po wyższej cenie niż oferuje Barr.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama