Firma eCard, jak wynika z naszych informacji, sprzedała wszystkie akcje w niedawnej ofercie publicznej. Zapisy zostały zredukowane, ale skala redukcji pozostaje tajemnicą. - Do momentu podjęcia przez zarząd uchwały o przydziale akcji, co nastąpi we wtorek 4 lipca, nie mogę udzielać informacji na ten temat - powiedział Konrad Korobowicz, prezes eCardu.
Internetowa spółka do piątku, 30 czerwca szukała nabywców na 4 mln nowych walorów po 2 zł. 3 mln papierów, po tej samej cenie, zbywali dotychczasowi udziałowcy: Capital Partners i PerMobile. Spółka wyda pozyskane pieniądze na rozwój produktów, m.in. o tzw. technologię 3DS, która pozwala na regulowanie płatności internetowych zwykłymi kartami płatniczymi. Chce także zbudować sieć bankomatów.
Inwestycja w papiery eCardu, na co zwracał uwagź BDM PKO BP, który był oferującym, obarczona jest sporym ryzykiem. Firma nie jest rentowna. Zacznie zarabiać na siebie pod koniec 2007 r. Prognozy spółki zakładają, że w tym roku będzie miała 9,2 mln zł przychodów i 873 tys. zł straty netto. BDM PKO BP uważa, że sprzedaż wyniesie ledwo 4,51 mln zł, a strata przekroczy 1,76 mln zł.
Dlatego eCard, żeby zachęcić graczy do kupowania akcji, musiał zdecydować się na głęboki ukłon w ich stronę. Cena emisyjna została wyznaczona na 2 zł, choć wcześniejsze apetyty spółki, jak i akcjonariuszy na pieniądze były dużo większe. Ostateczna cena emisyjna była również sporo niższa niż wycena oferującego. Zdaniem BDM PKO BP, papiery eCardu są warte, w zależności od metody wyceny, od 2,6 zł do 3 zł.