W trzech państwowych spółkach elektroenergetycznych walne zgromadzenia akcjonariuszy (decyzje na nich podejmuje minister skarbu), które zaczęły się w miniony piątek, zostały przerwane - dowiedzieliśmy się w resorcie skarbu. Resort nie chce ujawnić, dlaczego. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że chodzi o sprawy kadrowe. We Wschodniej Grupie Energetycznej (holdingu łączącym 6 spółek dystrybucyjnych ze wschodniej Polski) WZA zostanie wznowione 7 lipca. W Południowym Koncernie Energetycznym będzie ono miało miejsce 18 lipca. Najdłużej, do 28 lipca, poczekamy na decyzje dotyczące Lubzelu (Lubelskiego Zakładu Energetycznego).

Daty te mogą wiązać się z tymczasowymi zmianami kadrowymi w nadzorowanych przez MSP spółkach. Członkowie rad nadzorczych są ostatnio delegowani przez resort do zarządów (tak jest np. w PSE). Takie rozwiązanie stosuje się jednak tylko przez 3 miesiące. Tyle jest czasu na znalezienie nowych prezesów.

Jest już prawie pewne, że ze stanowiskiem wkrótce pożegna się Jan Kurp, obecny prezes Południowego Koncernu Energetycznego. PKE ma do odegrania istotną rolę w opracowanym przez resorty gospodarki i skarbu "Programie dla elektroenergetyki". Będzie przewodniczyć w holdingu łączącym południowe spółki zajmujące się wytwarzaniem i dystrybucją prądu.

W Lubzelu i WGE na obsadzenie czekają kluczowe stanowiska. Konkursy nie są jednak prowadzone. Źadna ze spółek nie ma prezesa. W Lubzelu w czerwcu zakończyło się postępowanie mające wyłonić członków zarządu. Zakwalifikowała się jednak tylko jedna osoba. Pozostałych dwudziestu kandydatów odrzucono.