Narastająco od stycznia do czerwca LPP uzyskało 325 mln zł przychodów ze sprzedaży. To niecałe 40 proc. prognozowanych przez spółkę tegorocznych obrotów. Firma sprzedająca odzież w sieci salonów Reser-ved i Cropp ma jednak nadziejź, że zrealizuje założenia na ten rok. - To zadanie bardzo ambitne, ale nie niemożliwe - powiedział Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. Dlatego na razie spółka nie zamierza weryfikować prognoz. Ewentualnej korekty można się spodziewać w połowie października.

Tegoroczne przychody w bardzo dużym stopniu będą zależały od wyników sprzedaży odzieży jesienno-zimowej. Będzie to pierwsza kolekcja, która została przygotowana przez spółkę po odejściu od wcześniejszych, bardziej awangardowych kreacji. Zostały one źle przyjęte przez rynek, co przełożyło się na pogorszenie wyników firmy. - Mamy duże oczekiwania co do nowej kolekcji. To jednak do klientów będzie należała jej ostateczna ocena - stwierdził D. Pachla. Zdaniem wiceprezesa, jeśli odzież się spodoba, prognoza zostanie zrealizowana.