Ruszyły prace przy budowie instalacji do wytwarzania estrów metylowych w należącej do Grupy Lotos dawnej rafinerii w Czechowicach-Dziedzicach. Inwestycja, która ma kosztować ok. 72 mln zł, umożliwi produkcję nawet 100 tys. ton biokomponentów do paliw rocznie.
- Ta inwestycja to odpowiedź na unijne dyrektywy, obligujące producentów paliw do stosowania określonego poziomu biokomponentów - powiedział wczoraj Henryk Malesa, dyrektor biura Lotos Południe. Według jego zapewnień, instalacja w pełni zaspokoi potrzeby Grupy Lotos na biokomponenty (ich udział w oleju napędowym ma wynosić blisko 5 proc.). W razie potrzeby powstająca właśnie instalacja może być rozbudowana i zwiększyć moce wytwórcze.
Jak stwierdził H. Malesa, łączna suma, jaką spółki należące do obu polskich koncernów paliwowych mają w tym roku wyłożyć na budowę infrastruktury związanej z biopaliwami, sięgnie prawie 250 mln zł.
Produkcja biokomponentów ma być jednym z głównych elementów działalności Grupy Lotos w Czechowicach-Dziedzicach. Jest tam ponadto terminal paliwowy o pojemności 130 tys. ton - jedno z trzech krajowych centrów dystrybucji paliw Grupy Lotos. 17 mln zł zainwestowano niedawno w produkcję asfaltu, a 15 mln zł w fabrykę świec. Inne czechowickie spółki wytwarzają m.in. parafiny i oleje. Przyjęta niedawno strategia Grupy Lotos zakłada również inwestycje w inne zakłady na południu Polski. Do końca sierpnia ma powstać koncepcja rozwoju technologicznego Lotosu Jasło, z zachowaniem recyklingowego charakteru tej rafinerii.
Akcje gdańskiego koncernu zyskały wczoraj na zamknięciu notowań 4,4 proc. i kosztowały 47,8 zł.