Brunon Bartkiewicz
ING Bank Śląski- prezes
2422
Pierre Hamon
TP - członek zarządu
2368
Igor Chalupec
PKN Orlen - prezes
2361
Maciej Formanowicz
Forte - prezes
2346
Anton Knett
Bank BPH - członek zarządu
2270
Fernando Bicho
Bank Millennium - członek zarządu
2243,4
Wojciech Witkowski
Groclin - członek zarządu
2214
Mariusz Grendowicz
Bank BPH - członek zarządu
2191,7
Anton Burghardt
BRE Bank - członek zarządu
2142,9
Maciej Węgrzyński
ING Bank Śląski - członek zarządu
2082
Zbigniew Kudaś
Bank Millennium - członek zarządu
2058,5
Ian Clyne
ING Bank Śląski - członek zarządu
1985
Michał Skipietrow
Mostostal Export - prezes
1965,4
Donald Koch
ING Bank Śląski - członek zarządu
1923
Najlepiej zarabiający w zarządach spółek giełdowych w 2005 r. (w tys. zł)
Michał Mrożek
Bank Handlowy - członek zarządu
1886
Ireneusz Łuszczewski
TUiR Warta - członek zarządu
1845
Irene Grzybowski
Bank Pekao - członek zarządu
1841
Benjamin van de Vrie
ING Bank Śląski - członek zarządu
1826
Herman Nicolaas Nusmeier
Źywiec - były prezes
1696
Guy Libot
Kredyt Bank - członek zarządu
1684
Wiesław Kalinowski
Bank Millennium - członek zarządu
1655,9
Zdzisław Ingielewicz
Dwory - członek zarządu
1632
Bruno Duthoit
TP - członek zarządu
1614
Viktor Mautner Markhof
Źywiec - członek zarządu
1613
Łącznie 127 643,993
Komentarz
Jarosław Dominiak
prezes
Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Jeżeli chodzi o zarobki zarządów, istnieje wiele sytuacji, które nie są zrozumiałe dla rynku. Przykład: spółka notuje bardzo słabe wyniki, dalece odbiegające nawet od planów zarządu, a wynagrodzenie kierownictwa systematycznie rośnie. Pamiętam takie przypadki, że gdyby zarządowi nie płacono, to wynik firmy byłby nawet dziesięciokrotnie wyższy. Jeśli spółka publiczna ma istnieć po to, by wypłacać pensje kierownictwu, to nie ma to sensu. Zarząd jest bowiem zatrudniony, żeby pomnażać majątek dla akcjonariuszy.
Inwestorzy nie mają nic przeciwko wysokim zarobkom zarządzających, jeśli dzięki ich działaniom rośnie wartość spółki. Razem z bliźniaczymi organizacjami inwestorskimi w Europie ustaliliśmy, że optymalna sytuacja jest wtedy, gdy jedną trzecią wynagrodzenia stanowi czSzczęśliwie pomysły przez nas popierane weszły w życie. Struktura wynagrodzeń w polskich firmach wypada blado na tle rynków rozwiniętych. Spółki tłumaczą się, że polska gospodarka znajduje się na innym etapie rozwoju. Kadr jest zbyt mało i inna jest ich jakość. Wskazują, że trzeba pozwolić rynkowi dojrzeć. Gdybym był na ich miejscu, też pewnie broniłbym status quo.
Wynagrodzenie rady nadzorczej jest raczej skorelowane z tym, jak organ ten postrzega się
w spółce. Jeśli jako grupa fachowców, których wiedza jest ważna, to trzeba liczyć się z tym, że osoby te nie będą chciały doradzać za darmo czy za symboliczne wynagrodzenie. W niektórych wypadkach rada to jedynie ciało statutowe, które istnieje, bo tak stanowi prawo. Gdy jest dominujący akcjonariusz,
a zarząd wie, co robić, nadzorca jest właściwie niepotrzebny. Nie ma zatem sensu wprowadzać tam ludzi, którzy mogą wnosić wartość dodaną. Ile spółka zapłaci członkom rady, jest prywatną sprawą właścicieli. Wszystko powinno być jednak przejrzyste
i zrozumiałe także dla akcjonariuszy mniejszościowych. Teraz jest czas pogoni za oszczędnościami i za efektywnością. W tym aspekcie problem motywacji i wynagrodzeń jest bardzo istotny, jako źródła np. bardzo wysokich kosztów.
Małgorzata Ostrowska
posłanka SLD, sejmowa Komisja Skarbu
Wynagrodzenie zarządów powinno być powiązane
z wynikami firmy. Także w spółkach Skarbu Państwa. Najlepsze kontrakty menedżerskie obejmują opcje na akcje czy inne systemy premiowe. Stała część oczywiście być powinna, ale niezbyt duża. Jaka? To bardzo złożona kwestia, która wymaga indywidualnego podejścia w każdej firmie. Ustawa kominowa dlatego jest taka kiepska, że nie pozwala docenić najlepszych. Warto jednak regulować pozostałe koszty (wyjazdy, delegacje), bo to jest furtka do pozyskiwania w nieuczciwy sposób dodatkowych pieniędzy.
W przypadku większych spółek giełdowych sprawa jest bardzo zróżnicowana, ale w większości przypadków ustalony jest element motywacyjny oraz sprawy odejścia z pełnionej funkcji (związane np. zachowaniem tajemnicy). Jeżeli część wynagrodzenia zostaje opłacona akcjami, wiąże to menedżera
z firmą. To bardzo pozytywna sytuacja.
Wynagrodzenie członków rad nadzorczych jest wypadkową wielkości firmy i ponoszonej odpowiedzialności. Dlatego powinno być zróżnicowane. Jeśli chodzi o skład organu, to w radach spółek wielkości Orlenu powinny zasiadać osoby o wyjątkowym doświadczeniu, mądrości, umiejące zapewnić odpowiednie kontakty i ochronę polityczną. Dochody zarządów dużych spółek w Polsce są na poziomie europejskim. Szkoda tylko, że tak mało osób zarabia tak dużo. W spółkach Skarbu Państwa, z powodu ustawy kominowej, wynagrodzenia te są na granicy śmieszności, szczególnie jeśli chodzi o wielkie przedsiębiorstwa jak Lotos, PZU czy PKO BP. Z ministrem Kaczmarkiem próbowaliśmy zmienić prawo, ale rozległ się krzyk polityczny i nie udało się przeprowadzić zmian. Jacek Socha napisał nową ustawę, ale też nic z tego nie wyszło. Teraz ma być ona przedstawiona jako projekt PiS-u. Jednak jeszcze jej nie widziałam.