Coraz więcej przedsiębiorstw sięga po nieuczciwą reklamę, która wprowadza konsumentów w błąd - wskazują doświadczenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Aby przeciwdziałać temu zjawisku, UOKiK chce zmian w prawie, które pozwolą na nakładanie na takie firmy wysokich kar finansowych.

Wczoraj urząd poinformował, że spółka Tel-Art - zajmująca się dystrybucją preparatów odchudzających - reklamowała je w czasopismach dla kobiet jako skuteczne środki na otyłość. Po zleconych przez UOKiK badaniach okazało się, że były to reklamy nierzetelne. - Nie mogliśmy na nią nałożyć kary, mimo że po raz drugi dopuściła się tego samego czynu. Takiej możliwości nie daje nam ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów - mówi Małgorzata Cieloch z biura prasowego UOKiK.

Także duże firmy coraz częściej sięgają po wprowadzającą w błąd reklamę. Organ antymonopolowy w ostatnim czasie uznał, że takich praktyk dopuściła się m.in. Telekomunikacja Polska (reklama darmowych wieczorów i weekendów) czy też Media Markt (informacja, że zamyka on swoje sklepy).

M. Cieloch mówi, że zgodnie z projektem nowelizacji prawa antymonopolowego, który został przygotowany w UOKiK, wprowadzanie klientów w błąd będzie traktowane jak poważne praktyki ograniczające konkurencję, np. tworzenie karteli. Kary, jakie będzie mógł nakładać urząd, mają sięgać nawet 10 proc. rocznych przychodów przedsiębiorstw. Projektem noweli zajmują się obecnie komitety przy Radzie Ministrów i jeszcze w lipcu ma on trafić pod obrady rządu.