Dwaj dostawcy telekomunikacyjnych łączy: giełdowy ATM i należący do amerykańskiego biznesmena Crowley Data Poland przedstawili wspólną ofertę. Proponują klientom - czyli np. firmom dostarczającym internet (ISP), czy portalom nowy model sprzedaży łączy. Zamiast opłat za tranzyt ruchu będzie zryczałtowana opłata za podpięcie się do sieci, co pozwoli operatorom obniżyć koszty - tłumaczyli Jarosław Roszkowski, prezes CDP i Roman Szwed, szef ATM.
Wcześniej firmy współpracowały już przy budowie sieci dla Ministerstwa Sprawiedliwości czy Telewizji Polskiej. Prezesi spółek pytani, czy planują kolejne wspólne projekty i czy współpraca przerodzi się w kapitałowy mariaż, odpowiadali: - Wprawdzie Crowley i ATM to firmy o różnym charakterze: prywatna i publiczna, ale to nie oznacza, że nie myślimy o dalszej współpracy. Mamy długoterminowy plan. Wspólnie będziemy starać się o kapitał - mówił J. Roszkowski. Potem wyjaśniał, że jest wiele sposobów pozyskiwania pieniędzy na rozwój: od akcjonariusza, przez private equity, po ubieganie się o dofinansowanie dostępne w ramach programu "Gospodarka Innowacyjna". W latach 2007-2013 r. do wykorzystania będzie 7 mld euro unijnych pieniędzy. J. Roszkowski dodał do tej listy również możliwości, jakie ma ATM, dzięki temu, że jest na giełdzie. - Niczego nie należy przesądzać - odpowiadał enigmatycznie prezes ATM. Wcześniej na łamach "Parkietu" pisaliśmy, że połączenie tych dwóch firm to możliwy scenariusz.
R. Szwed nie wykluczył, że ATM, który w ubiegłym roku przeprowadził publiczną emisję akcji, kolejny raz sięgnie do kieszeni inwestorów. Na razie jednak tegoroczne inwestycje (23 mln zł) firma zamierza sfinansować bez pomocy z zewnątrz.
Według J. Roszkowskiego, CDP zanotował w ubiegłym roku 60 mln zł przychodów ze sprzedaży, 8 mln zł EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) i - dzięki operacjom finansowym - wysoki zysk netto, którego poziomu nie ujawnił. W tym roku spółka chce podwoić EBITDA i zwiększyć sprzedaż o 25 proc.