Tam, gdzie jest ropa, jest zawsze gaz - stwierdził Stanisław Niedbalec, wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, ujmując w ten sposób sens współpracy z Orlenem. Wiceprezesi obu firm podpisując list intencyjny zapewniali, że tym razem formalny gest da realne efekty. Przed rokiem obie spółki w gronie poszerzonym o Lotos i Naftę Polską złożyły deklarację współdziałania w zakresie poszukiwania dostępu do źródeł gazu i ropy. Jednak dotąd efektów tych obietnic nie widać.
Teraz współpraca ma się rozpocząć praktycznie natychmiast, bo sześcioosobowy wspólny zespół roboczy zostanie powołany do 21 lipca. - Mamy również uzgodnienia co do harmonogramu i oczekiwanych rezultatów prac tego zespołu - powiedział Cezary Filipowicz, wiceprezes Orlenu. Dodał, że w ciągu najbliższych miesięcy opracuje on konkretne plany działania i przedstawi rekomendacje zarządom obu spółek. Oprócz współpracy przy zakupie pól i pozyskaniu koncesji na wydobycie gazu i ropy za granicą, koncerny chcą kooperować dla zwiększenia sprzedaży w kraju sprężonego gazu ziemnego do samochodów (CNG) i przy budowie terminalu do odbioru sprężonego gazu ziemnego LNG.
Dotąd projekt budowy portu, w którym można by było rozładowywać sprężony gaz ziemny i wtłaczać go do krajowego systemu przesyłowego, był projektem autorskim PGNiG. Według wstępnych założeń, zlokalizowany w Szczecinie lub Gdańsku gazoport, miałby przepustowość ok. 3-5 mld m3 gazu rocznie. Koszt jego budowy to 500-600 mln euro. To spore obciążenie nawet dla PGNiG. - Zastanawiamy się, jak założyć, konsorcjum i z kim podjąć współpracę, aby ten terminal powstał szybko - stwierdził wiceprezes PGNiG Bartłomiej Pawlak. - Bierzemy pod uwagę możliwość partycypowania w kosztach budowy terminalu LNG i później jego wspólnej eksploatacji - odpowiedział mu C. Filipowicz. Udział w terminalu zwiększyłby bezpieczeństwo zaopatrzenia w gaz Orlenu, który jest największym w kraju konsumentem tego paliwa (17 proc. całego zużycia).
Dla Orlenu priorytetem jest jednak pozyskanie dostępu do złóż ropy. W opublikowanej pół roku temu znowelizowanej strategii koncern zapowiedział, że wydobycie rozpocznie w 2007 r. Na liście krajów, w których ma się starać o ropę, są: Rosja, Kazachstan, Azerbejdżan, Irak i Libia. W dużej części te lokalizacje pokrywają się z terenami, jakie leżą w kręgu zainteresowań PGNiG. Orlen chciałby, aby w 2015 r. ok. 20 proc. przerabianej przez grupę ropy pochodziło z własnych źródeł.
Komentarz