Reklama

Gazu z Rosji już wystarczy

Na rynkach surowcowych dobry klient ma zapewnione dostawy. A Polska jest dobrym klientem - mówi szef resortu gospodarki

Publikacja: 17.07.2006 10:12

Mimo zmian w rządzie i zastąpienia Kazimierza Marcinkiewicza przez Jarosława Kaczyńskiego, w przypadku polityki paliwowo-energetycznej można liczyć na kontynuację. Minister Piotr Woźniak ocenia, że jak najszybciej trzeba zrealizować przedsięwzięcia, które mają zapewnić Polsce bezpieczeństwo dostaw gazu.

- PGNiG pracuje teraz równolegle nad dwoma projektami. Oba są bardzo ważne dla dywersyfikacji źródeł, z których kupujemy gaz i oba chcemy zrealizować - twierdzi minister Piotr Woźniak. - Gazociąg norweski i terminal na gaz skroplony są projektami komplementarnymi i nie konkurują ze sobą. Obie te inwestycje to bardzo duże i kosztowne przedsięwzięcia - dodaje.

Jesteśmy dobrym klientem

Analitycy rynku paliw uważają, że próba zrealizowania obu projektów jest nie do końca uzasadniona przesłankami rynkowymi i nierealistyczna. Ich zdaniem, strona polska przedwcześnie zapowiada sukces, jakim jest dopuszczenie nas przez Gassco (norweską firmę paliwową) do udziału w konsorcjum, które przygotowuje się do budowy skandynawskiego gazociągu. Specjaliści podkreślają, że Norwedzy są dopiero na etapie prac badawczych, które mają wykazać, czy eksploatacja nowych złóż gazu będzie opłacalna. Dodają też, że Polska może nie potrzebować tak dużych ilości gazu, jakie są konieczne do zapewnienia Skandynawom opłacalności tego projektu. Minister Woźniak jednak ma na ten temat inne zdanie.

- Na rynku gazu, tak jak na innych rynkach surowcowych, jeśli znajdzie się dobry klient, to znajduje się i gaz - stwierdza. - Jesteśmy dobrym klientem dlatego, że mamy ogromny potencjał wzrostu. Zużywamy najmniej gazu na głowę mieszkańca w Europie. Dobrą miarą zużycia gazu w tym rejonie świata jest 1 mld metrów sześciennych na milion mieszkańców. U nas jest to obecnie prawie trzy razy mniej - dodaje.

Reklama
Reklama

Dlaczego idzie tak opornie

- Robimy wszystko, żeby rynek się rozwijał, ale mamy bardzo nieuporządkowaną sytuację w dostawach - mówi minister Piotr Woźniak. - Jako przykład weźmy przerwę, która miała miejsce na przełomie roku. Przecież nie możemy wystawiać spółek i odbiorców na ryzyko braku surowca. Dostawy gazu odbywają się głównie za pomocą sieci. Jeśli nie pracuje ona w sposób ciągły i przewidywalny, to trudno zaplanować jej rozwój - uważa.

Zdaniem szefa resortu gospodarki, takie nieuporządkowane dostawy są przyczyną słabego rozwoju infrastruktury gazowej w naszym kraju.

- Nikt nie dokona w polskim gazownictwie większej inwestycji, i to jeszcze przez dłuższy czas, dopóki nie będzie miał pewności, że będzie co przesłać rurami, które położy - stwierdza. Piotr Woźniak przypomina o tym, że w ciągu ostatnich czterech lat poziom inwestycji PGNiG w rozwój sieci był minimalny. - Nie powstały nowe pojemności magazynowe ani nowa odazotownia. Nie rozwinięto żadnego projektu transgranicznego, i to pomimo szumnych zapowiedzi i świetnej kondycji finansowej, którą spółka miała po emisji euroobligacji w 2001 roku - wyjaśnia. Według niego, PGNiG zaniechało planów inwestycyjnych, które bez przeszkód mogło zrealizować. Przez kolejne 4 lata (2002-2005) firma miała wskaźnik płynności szybkiej (stosunek płynnych aktywów do zobowiązań krótkoterminowych) powyżej 2,1. Zdaniem Piotra Woźniaka, mogła dzięki temu sięgnąć po dowolny instrument finansowy, i to bez prywatyzacji.

Skąd będą pieniądze

Na realizację projektów, które Ministerstwo Gospodarki uważa za kluczowe dla rozwoju infrastruktury gazowej i lepszej dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, potrzeba będzie ogromnych środków. W przypadku samego terminala na skroplony gaz mówi się o kosztach przekraczających miliard euro.- Występujemy o środki do Komisji Europejskiej i bardzo liczymy na akceptację naszych programów - mówi minister P. Woźniak. - Przy budowie terminala nie wykluczamy współpracy z którąś z europejskich lub bliskowschodnich firm. LNG to dla Polski zupełnie nowa branża. Ale nie ma tu żadnej klaustrofobii ani żadnego innego klucza doboru poza biznesowym. Ważne, aby firma miała doświadczenie na rynku LNG. Nowe branże firmy są wykluczone - dodaje minister.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama