Wczoraj szczegóły swojej nowej oferty przedstawił ten pierwszy bank. Dla Pekao ten segment rynku to jeden z kluczowych. Z resztą nie tylko dla Pekao. O modyfikacji swoich ofert złotowych, po tym jak NBP wprowadził obostrzenia w udzielaniu kredytów walutowych, myśli lub mówi prawie każdy bank.
Daleko do rywala
- Jesteśmy zadowoleni z dotychczasowej dynamiki. Dzięki nowej ofercie chcemy ją jeszcze zwiększyć i docelowo zostać liderem na rynku kredytów hipotecznych w Polsce - zadeklarował w poniedziałek wiceprezes Pekao Luigi Lovaglio. Nie ujawnił jednak, jak wyglądała sprzedaż kredytów hipotecznych w zakończonym już drugim kwartale br. - Dynamika sprzedaży była wyższa niż w pierwszym kwartale - powiedział jedynie. W pierwszych trzech miesiącach 2006 r. Pekao udzieliło kredytów na cele mieszkaniowe o wartości 405,3 mln zł - 20,3 proc. więcej niż przed rokiem. Jednak lider na tym rynku PKO BP w pierwszych pięciu miesiącach tego roku udzielił już kredytów o łącznej wartości blisko 4 mld zł, a w całym 2006 r. jego portfel ma sięgnąć 10 mld zł. Pekao pozostaje też daleko w tyle za BPH, drugim obok Pekao bankiem należącym do włoskiej grupy UniCredit. BPH od początku roku udzielił już kredytów za 2,5 mld zł.
Na czym buduje więc swój optymizm wiceprezes Pekao? Na tym, że konkurenci udzielali kredytów głównie we frankach szwajcarskich. Po nowych zaleceniach będą musieli się przestawić na polską walutę. Pekao liczy, że na dobrze znanym sobie rynku zdoła pokonać konkurentów. Ma mu w tym pomóc właśnie nowa oferta kredytów hipotecznych zakładająca m.in. niższą marżę przez pierwsze dwa lata spłacania kredytu oraz karencję w spłacie kapitału.
Dwa banki, jedna oferta