Największy amerykański bank, Citigroup, w drugim kwartale poprawił zysk netto o 4 proc. do 5,27 miliarda dolarów. Prognozowano 5,23 mld USD. Przychody wyniosły 22,2 mld USD, nieco poniżej przewidywań analityków, którzy ocenili możliwości tej spółki na 22,5 mld USD.
Motorem zysku były transakcje papierami wartościowymi (obligacje i akcje) oraz opłaty za usługi w bankowości inwestycyjnej. Drugi kwartał ubiegłego roku był pod tym względem jednym z najgorszych.
W bankowości korporacyjnej (obsługa firm) i inwestycyjnej zysk wzrósł o 26 proc., do 1,72 mld USD, a przychody zwiększyły się o 31 proc., do 6,76 mld USD. Przychody z transakcji papierami o stałym oprocentowaniu osiągnęły 2,76 mld USD (+51 proc.), a z handlu akcjami było 945 mln USD. Dynamika wyników była wolniejsza niż w pierwszym kwartale z powodu spadków na rynkach.
- Kondycja biznesu związanego z rynkami kapitałowymi jest zmienna - powiedział Charles Prince, dyrektor wykonawczy nowojorskiej firmy, głównego akcjonariusza warszawskiego Banku Handlowego.
Inwestorzy, po raz pierwszy od ponad roku, mają lepszą opinię o Citigroup niż o jej konkurentach. Świadczy o tym dynamika wzrostu kursu.