Należący do koncernu MOL słowacki Slovnaft opracowuje właśnie nową strategię działalności w Czechach. Przedstawiciele spółki nie wykluczają m.in. sprzedaży 34 tamtejszych stacji benzynowych. Apetyt na nie wydaje się mieć kontrolowany przez Orlen koncern Unipetrol (ma ponad 300 stacji).
W rozmowie z węgierskim pismem "Vilaggozdosag" przedstawicielka Slovnaftu Kristina Felova przyznała wczoraj, że jednym z rozważanych rozwiązań jest całkowite wycofanie się spółki z czeskiego rynku. Tego samego dnia w wywiadzie dla "Parkietu" Igor Chalupec, prezes Orlenu i przewodniczący rady nadzorczej Unipetrolu, stwierdził, że jego grupa rozpatruje możliwość zakupu kilkudziesięciu stacji w Czechach.
Chęć pozbycia się części placówek w Czechach i na Słowacji Slovnaft ogłosił już pod koniec 2005 roku. Orlen zadeklarował wtedy, że starannie przeanalizuje ewentualne oferty. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się wtedy, że zaproponował Słowakom odkupienie całej sieci detalicznej w Czechach. Slov-naft nie przystał jednak na to i jedną trzecią czeskich stacji sprzedał komuś innemu. Teraz zastanawia się, co zrobić z resztą, tym bardziej że - jak przyznaje K. Felova - działalność detaliczna w Czechach przestała być opłacalna dla spółki. Orlen, jak zwykle w takich sytuacjach, deklaruje, że podtrzymuje plany stopniowego rozszerzania sieci detalicznej na czeskim rynku i "z uwagą analizuje wszystkie możliwości akwizycyjne".
Slovnaft i jego właściciel węgierski koncern MOL najwyraźniej - podobnie jak w Polsce - będą chcieli skoncentrować się w Czechach na handlu hurtowym.
- To dla nas bardzo ważny rynek i w przyszłości chcemy zachować na nim swoją dotychczasową pozycję - zadeklarowała Hana Simkova, rzeczniczka słowackiej firmy. - Slovnaft jest drugim co do wielkości graczem na tym rynku i ma w nim 23-25--proc. udział - dodała.