Brytyjska gospodarka w minionym kwartale rozwijała się w tempie najszybszym od dwóch lat. Zwiększa to prawdopodobieństwo podniesienia stóp procentowych przez Bank Anglii.
Produkt krajowy brutto drugiej co do wielkości europejskiej gospodarki zwiększył się w II kwartale o 0,8 proc. w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami. Jest to wynik najlepszy od II kwartału 2004 r. i lepszy od 0,7 proc. prognozowanych przez ekonomistów.
Do przyspieszenia przyczyniły się rosnąca sprzedaż detaliczna i ożywienie na rynku nieruchomości, a także dobry popyt w krajach strefy euro na wyroby brytyjskiego przemysłu. Nie ma przesłanek osłabienia tempa tego wzrostu w obecnym półroczu. Kanclerz skarbu Gordon Brown przewiduje, że w tym roku PKB Wielkiej Brytanii wzrośnie o 2,5 proc., a w przyszłym o 3,25 proc. W ub.r. było to 1,9 proc., najsłabiej od 13 lat. Komisja Europejska 30 czerwca zapowiedziała, że gospodarka strefy euro, do której trafia połowa brytyjskiego eksportu, będzie rozwijała się szybciej niż w tempie 2,1 proc., zakładanym w maju.
Przy obecnym wzroście i takich prognozach gospodarka zbliża siź do poziomu generującego inflacjź. Bank centralny już w sierpniu może zasygnalizować podniesienie stóp szybciej, niż dotychczas oczekiwano. W czerwcu stopa inflacji wyniosła 2,5 proc., drugi miesiąc z rzźdu przekraczając poziom 2 proc., uważany za docelowy przez bank. Stopy nie wzrosły dotychczas miźdzy innymi dlatego, że na Wyspach utrzymuje siź najwyższe od 6 lat bezrobocie, co hamuje wzrost płac. Z drugiej strony wzrost cen konsumpcyjnych nieustannie stymulują bardzo wysokie koszty energii. John Gieve z tamtejszej RPP powiedział ostatnio: -Nie zawahamy siź przed zmianą stóp, by utrzymać w ryzach inflacjź.
Bank centralny w sierpniu ub.r. obniżył stopy, by ożywić wydatki konsumpcyjne i rynek nieruchomości. I w czerwcu ceny domów w Wielkiej Brytanii wzrosły najbardziej od ponad dwóch lat. Sprzedaż detaliczna zwiźkszyła siź w minionym miesiącu po raz piąty z rzędu, i to dwukrotnie bardziej, niż prognozowano. Mieli w tym swój udział kibice piłkarscy, którzy właśnie wtedy masowo kupowali odbiorniki telewizyjne z płaskimi ekranami.