Akcje Microsoftu rosły wczoraj na giełdzie w Nowym Jorku o ponad 5 procent. Inwestorów ucieszyła przede wszystkim podana w czwartek po sesji wiadomość o planach skupienia przez koncern 8 proc. swoich akcji za 20 mld USD. Dojdzie do tego już w sierpniu. Kolejne 20 mld USD zostanie przeznaczone na buyback w ciągu najbliższych pięciu lat.
Papiery przestaną tracić?
Jest to sposób na podniesienie notowań informatycznego giganta z Redmond, którego papiery przez ostatnie trzy lata były sporo w tyle za głównymi amerykańskimi indeksami. Ostatnio negatywny wpływ miały m.in. zapowiedzi wielomiliardowych inwestycji w usługi internetowe, mające pozwolić na lepszą rywalizację z Google. Od publikacji poprzedniego raportu kwartalnego w kwietniu akcje Microsoftu spadły o 16 proc., natomiast wskaźnik S&P 500 obniżył się tylko o 5 proc.
Równocześnie Microsoft podał wyniki finansowe za ostatni kwartał. Firma, założona i kontrolowana przez Billa Gatesa, zarobiła na czysto 2,83 mld USD, czyli 28 centów na akcję. Wprawdzie przed rokiem zysk był o prawie miliard dolarów większy, lecz teraz analitycy oczekiwali jeszcze słabszego rezultatu. Wzięli poprawkę na 350 mln USD kary, jaką na koncern nałożyła Unia Europejska, i fakt, że kwartalnymi wynikami rozczarowały w tym tygodniu m.in. takie firmy jak Yahoo! i Intel. Obroty Microsoftu wzrosły o 16 proc., do 11,8 mld USD. Też były trochę wyższe od prognoz.
To ma być dobry rok