Zza oceanu płyną ostatnio dość niepokojące sygnały, zarówno jeśli chodzi o czynniki fundamentalne, jak i techniczne. Pisałem już wcześniej, że obawy przed spowolnieniem gospodarczym nie pozwalają rynkowi cieszyć się z perspektywy zatrzymania wzrostu stóp procentowych. Z kolei jeśli chodzi o analizę techniczną, to najsłabiej wygląda sytuacja Nasdaqa Composite. W jego przypadku w ciągu ostatnich tygodni mnożą się sygnały sprzedaży. Zaczęło się od
tego, że na początku czerwca indeks przebił dwuletnią linię trendu wzrostowego. Pod koniec czerwca doszło do ruchu powrotnego do tej linii, ale sygnału sprzedaży nie udało się anulować. W ostatnich dniach pojawiły się kolejne bardzo niekorzystne sygnały. Szczególnie niepokojący jest fakt, że Nasdaq przebił wsparcie wynikające z dołka z października 2005 r. (2037 pkt). Podobna sytuacja - że indeks
znalazł się poniżej ważnego wielomiesięcznego dołka - zdarzyła się pierwszy raz od dwóch lat.
Kolejna sprawa to sygnały
słabnięcia rynku technologicznego, płynące z wykresu siły relatywnej Nasdaqa względem S&P 500.