Polskie Sieci Elektroenergetyczne-Operator poinformowały wczoraj, że do piątku Polska nie będzie wysyłać prądu na eksport. Z powodu upałów część elektrowni ogranicza dostawy.
- U nas produkcja przebiega bez żadnych problemów - mówi Małgorzata Szelewicka, rzecznik BOT Górnictwo i Energetyka, największego wytwórcy prądu w Polsce. Natomiast ZE Pątnów-Adamów-Konin produkuje teraz mniej prądu niż zazwyczaj. PSE-Operator wyjaśnia, że wskutek fali upałów elektrownie zgłaszają ograniczenia mocy produkcyjnych m.in. w związku z brakiem dostatecznej ilości wody do chłodzenia turbin. Z drugiej strony, zapotrzebowanie na prąd jest o ok. 10 proc. wyższe niż w miesiącach letnich ubiegłych lat.
Przedstawiciele PSE uspokajają, że w tej chwili nie ma zagrożenia brakiem prądu w Polsce. Nie wykluczają jednak, że dostawy mogą być ograniczane. Jeśli do tego dojdzie, w pierwszej kolejności zmniejszy się ilość energii elektrycznej dostarczanej dla przemysłu. Gospodarstwa domowe będą narażone na przerwy dopiero w drugiej kolejności.
PAP