Trwająca od połowy czerwca fala wzrostowa nie zmieniła jeszcze faktu, że roczna dynamika WIG20 z miesiąca na miesiąc jest coraz niższa. W szczytowym okresie w kwietniu roczny wzrost WIG20 przekraczał 70 proc. i należał do najwyższych w historii tego indeksu. W wyniku majowej wyprzedaży roczny wzrost zmalał poniżej 50 proc. Obecnie nie sięga 40 proc. To po części efekt wysokiej bazy sprzed roku - to właśnie w czerwcu i lipcu kursy akcji szły mocno w górę. Bez względu na to, tak wyraźne obniżenie dynamiki wzrostów świadczy zapewne o niepokojących zjawiskach w gospodarce. Tym bardziej, że spowolnienie wzrostu gospodarczego zaczyna stawać się faktem na świecie - przede wszystkim w USA. Ostatnio przyznał to już nawet szef Fedu, mówiąc że gospodarka amerykańska jest w "fazie przejściowej" po okresie szybkiego wzrostu. W polskiej gospodarce sytuacja na razie wygląda ciągle optymistycznie, ale w czerwcu roczny wzrost produkcji przemysłowej był mniejszy niż w rekordowym w tym roku maju. Część ekonomistów przyznaje, że w kolejnych kwartałach nie należy się spodziewać powtórki z dotychczasowego szybkiego tempa wzrostu.

Przy tak silnych wahaniach dynamiki WIG20 w ostatnich miesiącach można więc założyć, że i nasz rynek spodziewa się pewnego ochłodzenia w gospodarce. Na szczęście na razie można zakładać, że nie dojdzie do recesji takiej jak w 2000 r., a raczej do powtórki z 2004 r. Wówczas to doszło do spowolnienia gospodarczego po okresie boomu przed akcesją Polski do UE. Podstawy do takich przypuszczeń daje fakt, że po majowej wyprzedaży WIG20 jednak zaczął odrabiać straty. W takim scenariuszu należałoby oczekiwać, że indeks znajdzie się w wielomiesięcznym trendzie bocznym.

W krótkim terminie szczęście wciąż sprzyja bykom. WIG20 znajduje się u szczytu sześciotygodniowej fali wzrostowej. Są szanse na pokonanie maksimum z 12 lipca (3066 pkt). Otworzyłoby to drogę ku majowemu szczytowi (3348 pkt). Z powyższych względów przebicie tego poziomu wydaje się jednak mało prawdopodobne - przynajmniej w perspektywie kilkunastu tygodni.