Reklama

Telekomunikację czekają cięższe czasy

Walka o utrzymanie rentowności dopiero przed nami - przyznaje Marek Józefiak, prezes TP. Analitykom brak informacji, jak spółka chciałaby ją wygrać

Publikacja: 27.07.2006 07:29

Przychody grupy TP wzrosły w drugim kwartale 2006 roku do 4,64 mld z 4,6 mld zł przed rokiem. Zysk operacyjny spadł do 792 mln zł z 1,07 mld zł. Średnia prognoz analityków wyniosła ponad 971 mln zł. Z kolei zysk netto wzrósł do 571 mln zł z 455 mln zł rok wcześniej. W tym przypadku średnia prognoz sięgała 580 mln zł.

Za wysokie koszty

- Słaby wynik operacyjny to efekt wysokiej, stale rosnącej amortyzacji - mówi Paweł Puchalski z Domu Maklerskiego BZ WBK. Inni analitycy podkreślają, że grupa TP miała wyższe koszty i niższą rentowność, zarówno w segmencie telefonii stacjonarnej, jak i komórkowej. Co prawda klienci Centertela rozmawiają więcej, ale płacą mniej. Wyższe są wydatki na pozyskanie klienta. Analitycy zauważają też, że wynik netto byłby gorszy, gdyby nie transakcje zabezpieczające. - Wydatki na marketing wzrosły, ale nie przyniosły efektu - mówi Krzysztof Kaczmarczyk z DB Securities.

Koszty operacyjne w pierwszej połowie 2006 r. wyniosły 5,15 mld zł w porównaniu z 4,85 mld zł w pierwszej połowie 2005 r. Na cięcie kosztów w spółce liczą akcjonariusze. Dorota Puchlew z Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP uważa, że wczorajszy spadek kursu TP o 1,9 proc., do 21 zł, wiąże się bardziej z brakiem informacji o zwolnieniach niż reakcją na wyniki finansowe. - Wiadomo, że redukcje są szansą na spadek kosztów TP - przypomina. Przedstawiciele spółki deklarują jedynie, że w grę wchodzi "naturalny" (przejście na emeryturę, dobrowolna rezygnacja z pracy), maksymalnie 2,5-proc. spadek zatrudnienia. Dzięki temu i poprawie zdolności operacyjnej spółka ma zaoszczędzić ok. 100 mln zł.

W pierwszym półroczu przychody grupy wyniosły 9,2 mld zł, co oznacza wzrost o 1,8 proc. TP podkreśla, że prognozowała na cały rok spadek o 1-1,5 proc. W komunikacie informuje, że wzrost zawdzięcza głównie telefonii komórkowej. Zdecydowanie spadł w porównaniu z ubiegłym rokiem udział przychodów z telefonii stacjonarnej. Stanowiły one w pierwszym półroczu ok. 19 proc. obrotów, podczas gdy rok wcześniej 27 proc. Telekomunikacja wyjaśnia, że spowodowane jest to utratą klientów na rzecz telefonii komórkowej.

Reklama
Reklama

Groźny regulator rynku

"W drugim kwartale i całym pierwszym półroczu TP osiągnęła korzystne wyniki, ale ostatnie zmiany w otoczeniu regulacyjnym mogą zagrozić przychodom spółki - czeka nas ciężka walka o utrzymanie rentowności" - wyjaśnił w komentarzu do raportu Marek Józefiak, prezes spółki. - Negatywny wpływ decyzji regulatora (UKE) będzie widoczny w wynikach TP w czwartym kwartale - mówi Dorota Puchlew. UKE wydał m.in. decyzję o obniżeniu ceny w przypadku hurtowej sprzedaży abonamentu czy regulującą zasady dostępu innych operatorów do sieci TP.

Pieniądze dla akcjonariuszy

Telekomunikacja planuje dywidendę z zysku za 2006 r. - Spółka chce wypłacić minimum 1,2 zł na akcję. Rozważamy wiele opcji, łącznie z dodatkową dywidendą w przyszłym roku lub skupem własnych akcji - poinformował Alain Carlotti, wiceprezes TP podczas telekonferencji z analitykami.

Komentarz

Krzysztof Kaczmarczyk

Reklama
Reklama

analityk DB Securities

Wyniki są neutralne

Wyniki grupy TP oceniam

jako neutralne. W przypadku spółek telekomunikacyjnych najważniejsza jest EBITDA

(zysk operacyjny powiększony

o amortyzację - red.), która

Reklama
Reklama

w II kwartale spadła. TP odnotowała niższą marżę

zarówno w telefonii stacjonarnej, jak i komórkowej. To mogło przestraszyć inwestorów. Jednak przychody wzrosły o 1,8 proc.,

co przy prognozie całorocznej (spadek o 1-1,5 proc.) jest dobrym sygnałem. Spółka może podnieść prognozy przychodów. Jeśli tego nie zrobi, będzie to znaczyć,

że obawia się dalszych działań UKE. Negatywny wpływ amortyzacji został zrównoważony jednorazowymi zyskami ze swapów odsetkowych. Strategia TP idzie

w dobrym kierunku, choć

Reklama
Reklama

otoczenie rynkowe jest ciężkie.

Paweł Puchalski

analityk DM BZ WBK

Mogło być lepiej

Wyniki Telekomunikacji

Reklama
Reklama

Polskiej są zgodne

z oczekiwaniami. Jednak

z kilku powodów mogłyby być lepsze. Kolejny raz z kwartału na kwartał przychody z transmisji danych prawie się nie zwiększyły, wzrost jest "płaski". Po raz pierwszy Telekomunikacji spadły wpływy z abonamentu. To były dwa

filary, które miały utrzymywać przychody spółki na pewnym poziomie. Można spodziewać

się, że przychody z transmisji danych będą rosły. Jednak jeśli wpływy z abonamentu już teraz

Reklama
Reklama

się zmniejszają, po wejściu

w życie regulacji UKE będą

spadać coraz szybciej. Ponadto

tak długo, jak długo TP nie

zetnie kosztów podstawowych,

nie należy spodziewać się,

by przychody rosły szybciej

niż koszty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama