Przychody grupy TP wzrosły w drugim kwartale 2006 roku do 4,64 mld z 4,6 mld zł przed rokiem. Zysk operacyjny spadł do 792 mln zł z 1,07 mld zł. Średnia prognoz analityków wyniosła ponad 971 mln zł. Z kolei zysk netto wzrósł do 571 mln zł z 455 mln zł rok wcześniej. W tym przypadku średnia prognoz sięgała 580 mln zł.
Za wysokie koszty
- Słaby wynik operacyjny to efekt wysokiej, stale rosnącej amortyzacji - mówi Paweł Puchalski z Domu Maklerskiego BZ WBK. Inni analitycy podkreślają, że grupa TP miała wyższe koszty i niższą rentowność, zarówno w segmencie telefonii stacjonarnej, jak i komórkowej. Co prawda klienci Centertela rozmawiają więcej, ale płacą mniej. Wyższe są wydatki na pozyskanie klienta. Analitycy zauważają też, że wynik netto byłby gorszy, gdyby nie transakcje zabezpieczające. - Wydatki na marketing wzrosły, ale nie przyniosły efektu - mówi Krzysztof Kaczmarczyk z DB Securities.
Koszty operacyjne w pierwszej połowie 2006 r. wyniosły 5,15 mld zł w porównaniu z 4,85 mld zł w pierwszej połowie 2005 r. Na cięcie kosztów w spółce liczą akcjonariusze. Dorota Puchlew z Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP uważa, że wczorajszy spadek kursu TP o 1,9 proc., do 21 zł, wiąże się bardziej z brakiem informacji o zwolnieniach niż reakcją na wyniki finansowe. - Wiadomo, że redukcje są szansą na spadek kosztów TP - przypomina. Przedstawiciele spółki deklarują jedynie, że w grę wchodzi "naturalny" (przejście na emeryturę, dobrowolna rezygnacja z pracy), maksymalnie 2,5-proc. spadek zatrudnienia. Dzięki temu i poprawie zdolności operacyjnej spółka ma zaoszczędzić ok. 100 mln zł.
W pierwszym półroczu przychody grupy wyniosły 9,2 mld zł, co oznacza wzrost o 1,8 proc. TP podkreśla, że prognozowała na cały rok spadek o 1-1,5 proc. W komunikacie informuje, że wzrost zawdzięcza głównie telefonii komórkowej. Zdecydowanie spadł w porównaniu z ubiegłym rokiem udział przychodów z telefonii stacjonarnej. Stanowiły one w pierwszym półroczu ok. 19 proc. obrotów, podczas gdy rok wcześniej 27 proc. Telekomunikacja wyjaśnia, że spowodowane jest to utratą klientów na rzecz telefonii komórkowej.