Oznacza to, że w porównaniu z poprzednią prognozą z czerwca br. zysk netto będzie wyższy o 53,6 proc. Natomiast przychody grupy wzrosną o 7,2 proc.
Radykalna poprawa
Skąd taka korekta prognozy w górę w spółce, która jeszcze w 2005 r. miała stratę netto? - Obecne wyniki to efekt restrukturyzacji firm z grupy kapitałowej oraz sprzyjającej sytuacji na rynku miedzi i cynku. Nowa prognoza jest konserwatywna. Nie ukrywam, że moją ambicją jest jej przekroczenie - mówi Andrzej Libold, prezes Hutmenu.
Firma oszacowała wyniki na ten rok przy założeniu, że kurs euro wyniesie 3,89 zł, a dolar będzie kosztował 3,17 zł. - Chcę podkreślić, że tegoroczne wyniki Hutmenu nie będą miały charakteru incydentalnego. To trwała tendencja a moim zadaniem jest co najmniej podwojenie wartości spółki w okresie dwuletnim - twierdzi A. Libold.
Grupa kapitałowa przyjęła strategie rozwoju na najbliższe trzy lata. - Chcemy mieć udział w rynku przekraczający 50 proc. i być zdecydowanym liderem w Polsce. Już rośnie eksport. Celem jest powiększenie produkcji z obecnych 90 tys. ton do ponad 130 tys. ton rocznie. Poprawimy też znacząco naszą rentowność - mówi prezes firmy. Jego zdaniem spółkę stać na to aby za dwa lata osiągnąć sprzedaż w wysokości 2 mld zł. Grupa kapitałowa powinna też uzyskać ok. 5 proc. rentowność netto. Wtedy zysk netto wynosiłby ok. 100 mln zł.