Za kilka dni powinna być podpisana umowa Banku Pocztowego z Pocztą Polską w sprawie uruchomienia okienek bankowych na poczcie. Są już wszystkie potrzebne pozwolenia. Ostatnie słowo należało do Jerzego Polaczka, ministra transportu. On także zaakceptował porozumienie. Umowa pozwoli na to, by usługi Banku Pocztowego były dostępne w ponad pięciu tysiącach urzędów pocztowych.
- Damy klientom wszystkie podstawowe produkty, które są potrzebne do "bankowania". Na początek będzie dobry i konkurencyjny rachunek bieżący dostępny zarówno w okienku na poczcie, jak i przez telefon, internet lub bankomat - zachwala P. Kamiński. Przypomina, że w jego banku klient płaci za posiadanie rachunku 3,95 zł miesięcznie. - Według mojej najlepszej wiedzy, nie mamy konkurenta, który oferowałby takie warunki. Są oczywiście tańsze oferty niszowe, ale o ograniczonych możliwościach, szczególnie w zakresie dostępu do rachunku - mówi szef Banku Pocztowego. Obecność banku w placówkach pocztowych ma stać się faktem na przełomie października i listopada. W tym celu trwają już szkolenia pracowników poczty. Docelowo ma być przeszkolonych kilka tysięcy pocztowców. Z grubsza tyle samo, ile placówek poczty. Rodzaj obecności Banku Pocztowego w urzędach pocztowych będzie uzależniony od wielkości placówki Poczty Polskiej i potencjału obsługiwanego przez nią rejonu.
Temu projektowi ma towarzyszyć "rewitalizacja" - jak określa prezes Kamiński - marki Banku Pocztowego. Szczegółów nie chce zdradzać. - Nowa marka ma podkreślać, że poziom naszych usług będzie na wyższym niż dotychczas poziomie. Nie chcemy, żeby usługa, którą będziemy wprowadzać, była kojarzona z dotychczasowymi usługami Banku Pocztowego - w rozumieniu dzisiejszego standardu obsługi - wyjaśnia P. Kamiński.
Myślę, że jesteśmy w stanie pozyskać do miliona klientów w perspektywie 3 do 5 lat. Wszystko zależy od tego, czy nasz nowy wizerunek się przyjmie i czy będziemy w stanie zapewnić odpowiedni poziom obsługi - przystający do tego wizerunku - stwierdza Kamiński. Obecnie bank prowadzi ok. 170 tys. rachunków bieżących klientów indywidualnych. Według Kamińskiego, potencjał rynku jest bardzo duży: - Jest olbrzymia grupa polskiego społeczeństwa, która "nie bankuje". Albo "bankuje" bardzo mało i zastanawia się, czy te usługi, z których korzysta teraz, są dla niej odpowiednie.
Poczta ma 75 proc. akcji Banku Pocztowego. Przed kilkoma tygodniami bank podpisał ramową umowę o współpracy ze swoim drugim udziałowcem - PKO BP. Na początek planowana jest sprzedaż funduszy inwestycyjnych, od września powinien pojawić się kredyt hipoteczny.