Reklama

Dwie emisje Budopolu

Budowlana spółka chce w sierpniu i wrześniu sprzedać akcje po złotówce i liczy na pozyskanie 14 milionów złotych. Ta informacja wywindowała kurs przedsiębiorstwa o 19 procent, do 3,6 złotego

Publikacja: 02.08.2006 06:53

Plany Budopolu Wrocław spodobały się giełdowym graczom. W czasie sesji kurs rósł nawet o 24 proc. Akcje spółki cieszyły się olbrzymim wzięciem. Z rąk do rąk przeszło 720 tys. walorów, czyli aż 16 proc. obecnego kapitału.

Tania oferta

z prawem poboru

9 sierpnia nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Budopolu podejmie uchwałę w sprawie podwyższenia kapitału do 26 mln zł w drodze emisji 1 mln akcji serii G i 13 mln walorów serii H. Pierwsza z nich jest kierowana do prezesa Henryka Feliksa i członków zarządu: Marzanny Adamskiej i Roberta Cembrzyńskiego, a także czterech innych menedżerów. Zarządzający firmą będą musieli opłacić walory gotówką. Planowanym terminem zawarcia umów w sprawie objęcia akcji jest 25 sierpnia. Papiery menedżerów będą mogły trafić do giełdowego obrotu dopiero z początkiem 2009 roku.

Kolejna emisja, z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy, będzie znacznie większa. Dzięki niej kapitał się podwoi. Na jeden "stary" walor przypadnie jedno prawo poboru, które zostanie ustalone 29 września.

Reklama
Reklama

Ambicją prezesa Henryka Feliksa jest odzyskanie pozycji na rynku. Teraz spółka prowadzi jedną większą inwestycję - wartą ponad 28 mln zł budowę osiedla mieszkaniowego we Wrocławiu. Pieniądze z giełdy pozwolą na finansowanie kolejnych kontraktów podobnej wielkości. O szczegółach firma powiadomi niebawem.

Oddalone widmo

bankructwa

Jeszcze na początku roku Budopol był na krawędzi bankructwa. Brakowało mu środków obrotowych i nie miał możliwości uzyskania kredytów z banku.

W I kwartale przychody przedsiębiorstwa wyniosły 2,4 mln zł, czyli trzy razy mniej niż rok wcześniej. Spółka poniosła 1,6 mln zł straty netto. Przed rokiem miała na minusie 340 tys. zł.

W kwietniu Budopol ratował się sprzedażą firmy zależnej za prawie 3 mln zł. Jednak przed wypadnięciem z rynku uchroniła go dopiero emisja 7,5 mln walorów serii F, przeprowadzona miesiąc temu. Wszystkie papiery objęła firma Mostostal-Export-Dom (MED). Za każdą akcję zapłaciła 1 zł. Papiery czekają na rejestrację, po której MED będzie kontrolować 66 proc. kapitału bez jednej akcji (teraz ma 9,3 proc.). Nie wiadomo, czy będzie zainteresowany skorzystaniem z prawa poboru. Jeśli tak, objąłby 7,9 mln akcji serii H, co w sumie dałoby firmie 60-proc. udział w kapitale.

Reklama
Reklama

Spółka zaciąga kredyt zaufania u akcjonariuszy

Emisja tanich akcji z prawem poboru to strategia modna wśród mniejszych spółek. Jak pokazały dotychczasowe doświadczenia, jest to w zasadzie niezawodny sposób na pozyskanie kapitału przez firmy, które mogłyby mieć problemy ze sprzedażą akcji po cenie zbliżonej do rynkowej. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem że Budopol będzie w stanie efektywnie wykorzystać pozyskane środki i spłacić kredyt zaufania, jaki zamierza zaciągnąć

u akcjonariuszy. Dotychczasowe osiągnięcia spółki nie są, niestety, imponujące. Cztery kwartały zakończone w marcu zamknęły się stratą netto przekraczającą 3 mln zł. Już w piątek Budopol ma opublikować wyniki za II kw. Będzie to okazja do weryfikacji tego, na ile rozbudzone oczekiwania inwestorów odpowiadają rzeczywistości.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama