Resort transportu przekonał rząd do przeznaczenia ponad 1,1 mld euro więcej z funduszy unijnych w latach 2007-2013 na inwestycje w infrastrukturę drogową i kolejową. Rada Ministrów nie dokonała jednak żadnych przesunięć w przyjętym wczoraj programie "Infrastruktura i środowisko" (dzieli ponad 21 mld euro między transport, ochronę środowiska, energetykę oraz kulturę i zdrowie). Dodatkowe pieniądze mają pochodzić z rezerwy programu.

- Mamy zapewnienie resortu rozwoju regionalnego, że we wrześniu, przy podziale rezerwy, dostaniemy ponad 1,1 mld euro na nasze potrzeby - powiedział nam wczoraj Bogusław Kowalski, wiceminister transportu. Dodatkowe pieniądze resort chce przeznaczyć m.in. na budowę dróg krajowych, położonych poza europejskimi korytarzami transportowymi.

Resort rozwoju, który przygotował projekt podziału środków unijnych, na transport przeznaczył 15,2 mld euro. Ministerstwo Transportu chciało dostać nawet o 2 mld euro więcej. - Potrzeby drogownictwa i kolejnictwa są o wiele większe. Z naszych wstępnych analiz wynika, że w połowie okresu unijnego finansowania 2007-2013 możliwości inwestycyjne mogą przekroczyć wartość otrzymanej pomocy unijnej - podkreślił B. Kowalski.

Rząd zdecydował również, jak zostanie podzielone prawie 16 mld euro z funduszy unijnych pomiędzy regiony. Zgodnie z oczekiwaniami, zaakceptował zaproponowany przez resort rozwoju sposób, któremu sprzeciwiała się część samorządów wojewódzkich. - Przyjęty system odpowiada solidarnej polityce rządu. Większe wsparcie otrzymają regiony biedniejsze - zapowiedziała Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego. Nie obawia się ona, że słabsze gospodarczo regiony mogą nie poradzić sobie z wykorzystaniem większej puli unijnej pomocy. Rada Ministrów przyjęła także dwa programy operacyjne: "Innowacyjna gospodarka" (4 mld euro na wsparcie rozwoju przedsiębiorczości, z czego 2,9 mld euro ma pójść na dotacje dla firm innowacyjnych) oraz "Rozwój obszarów wiejskich" (11,7 mld euro dla rolnictwa).