"Po dwóch dniach spadków nie wygląda to na coś więcej niż chwilową korektę. Granica 3050 punktów na WIG20 powinna ją powstrzymać" - dodał. Banki cierpią w myśl powiedzenia "kupuj na plotkach, sprzedawaj na faktach". Powszechne oczekiwania bardzo dobrych wyników banków za drugi kwartał wyraźnie wywindowały ich kursy. Teraz, kiedy oczekiwania te się spełniają, inwestorzy realizują zyski.
BRE Bank SA poinformował, że w drugim kwartale zwiększył zysk netto o ponad 20 procent. Lepsze od oczekiwań wyniki podał też BZ WBK SA. Rynek jednak najbardziej czeka na raporty pierwszej trójki sektora, czyli Banku Pekao SA i Banku BPH SA, które podadzą wyniki w piątek, oraz PKO BP, który opublikuje je tydzień później. W dół powędrowały w środę również akcje PKN Orlen SA, za sprawą obaw, że przejmowana przez koncern litewska rafineria Możejki może mieć kłopoty z dostawami surowca z Rosji. W weekend nastąpiła awaria rurociągu "Przyjaźń", którą dostarczana jest ropa na Stary Kontynent i do Możejek.
Obsługująca system ropociągów rosyjska spółka Transneft zapewniała, że wyciek nie ograniczy eksportu, a Kreml podawał, że funkcjonowanie odnogi rurociągu przywrócono już w poniedziałek, ale według Możejek kłopoty z ropą nadal trwają.
((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))