Polimex-Mostostal odkupił udziały w poznańskim Torpolu od Małgorzaty Sweklej oraz Krzysztofa Millera. Zgodę wydał wczoraj Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Za 100-proc. pakiet Polimex zapłaci łącznie 24 mln zł. Z tego 18 mln zł musiał wyłożyć od razu. - Pozostałą kwotę zapłacimy dopiero za 3 lata i to pod warunkiem, że przejęta spółka wypracuje do tego czasu łączny zysk netto w wysokości 13 mln zł - mówi Grzegorz Szkopek, wiceprezes Polimeksu-Mostostalu. W ubiegłym roku poznańska firma zarobiła na czysto ok. 2 mln zł.

Torpol to rodzinna firma, założona w 1991 roku. Specjalizuje się w kompleksowej realizacji szlaków i stacji kolejowych. Była pierwszą prywatną firmą, która jako generalny wykonawca realizowała prace związane z przebudową linii kolejowej E-20 Warszawa-Poznań-Kunowice i przystosowaniem jej do europejskich standardów. W ubiegłym roku spółka miała około 120 mln zł przychodów, co daje jej blisko 10 proc. rynku budownictwa kolejowego. - Szacuje się, że nakłady na infrastrukturę kolejową w następnych latach będą nawet czterokrotnie wyższe od ubiegłorocznych, kiedy wydano ponad 1 mld zł. Torpol, aby zachować obecny udział w rynku, powinien więc osiągać przychody rzędu 400 mln zł. A do tego potrzebne jest silne zaplecze finansowe. Polimex-Mostostal jest w stanie je zapewnić - mówi G. Szkopek. - Czy to jedyna inwestycja kapitałowa giełdowej firmy w tym segmencie? - Liczę jednak, że to nie koniec konsolidacji tego rynku - odpowiada wiceprezes.

Polimex-Mostostal, przejmując Torpol, chce nie tylko wejść w segment kolejowy, lecz również wzmocnić swoją obecność w pokrewnych branżach. Poznańska firma może bowiem także wykonywać torowiska tramwajowe z infrastrukturą towarzyszącą. Rozwija się ponadto w budownictwie dróg, wiaduktów oraz innych obiektów inżynierskich.