Reklama

Kontynuacja zniżki

Publikacja: 03.08.2006 08:27

Wczorajsza sesja była na pierwszy rzut oka kontynuacją wtorkowej przeceny. Spadek został pogłźbiony. Indeks stracił 0,9%, a przecież w trakcie sesji było jeszcze gorzej. Czy dobra końcówka coś zmienia? Tyle że nie można jeszcze mówić o przebiciu linii trendu wzrostowego.

Zarówno na kontraktach, jak

i indeksie została ona

naruszona.

To naruszenie wprowadziło pewne zamieszanie. Sygnał nie okazał siź pewny. Czy wiźc byki mają jeszcze szansź na wzrost? Nie jest to wykluczone, choć skłaniałbym siź raczej do tezy, że to tylko wzrost korekcyjny, a nie powrót do ruchu, jaki został zapoczątkowany w połowie czerwca. Wczorajsza końcówka pozostawia posiadaczy długich

Reklama
Reklama

pozycji z nadziejami. Inna sprawa, że każdy wynik tej sesji by ich tak pozostawiał, a to za sprawą

niskiego obrotu. Właśnie ten

obrót czyni w moim pojźciu wczorajszą sesjź korekcyjną, a nie

kontynuacji.

Znamienny jest także inny fakt związany z analizą techniczną. Wczoraj ceny oddaliły siź od przeciźtej we wtorek średniej kroczącej, a sama średnia zaczźła spadać. To oczywiście samo w sobie o niczym nie świadczy, ale może być potwierdzeniem innych sygnałów słabości rynku. Przypomnź, że definitywną przesłanką do oczekiwania na spadek cen bździe zamkniźcie luki hossy sprzed dwóch tygodni.

Na koniec zwrócź jeszcze uwagź na wczorajsze dane makro. Przypomnijmy, że raport ADP o nowych miejscach pracy w USA był gorszy od oczekiwań. Zdaniem ADP, sektor prywatny wygenerował jedynie 99 tys. etatów, a prognozowano liczbź około 150 tys. Nie to jest jednak najważniejsze. Warto siź zastanowić, jaką wartość prognostyczną ma ten raport w odniesieniu do publikowanych oficjalnie danych w piątek. Po zachowaniu inwestorów można przypuszczać, że za bardzo siź tym nie przejmują. Ich oczekiwania co do ilości nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym są nawet wyższe od oficjalnych prognoz. Widać to po notowaniach derywatów ekonomicznych. Wniosek jest prosty - rynek szybko siź uczy. Po pamiźtnej euforii i póęniejszym rozczarowaniu miesiąc temu, teraz już nikt nie bierze zbyt poważnie raportu ADP. Czy słusznie? Ja bym go tak zupełnie nie ignorował, choć oczywiście nie jest on wyrocznią. Inna sprawą jest problem interpretacji danych. Czy złe dane to nadal dobra wiadomość? Chodzi oczywiście o możliwy ruch stóp procentowych przez FOMC.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama