W środę na pierwszym planie były wyniki spółek, a nie obawy przed możliwymi podwyżkami stóp procentowych w Europie i USA. Giełdy amerykańskie wystartowały na plusie po lepszych od oczekiwań wynikach Procter&Gamble oraz Time Warnera, największego koncernu medialnego na świecie.
Po dwóch dniach spadków w środę poprawiła się koniunktura w Europie. Rosły indeksy na wszystkich giełdach z wyjątkiem Wiednia. Po południu największy wzrost był we Frankfurcie, Paryżu i Madrycie. Inwestorzy byli zadowoleni z wyników licznego grona ważnych spółek. Mówiono, że dla największych spółek europejskich okres kwiecień-czerwiec może być najlepszym sezonem wyników od jedenastu kwartałów. Wczoraj ton notowaniom nadawały BNP Paribas, najdroższy we Francji bank giełdowy oraz BMW, niemiecki producent luksusowych samochodów. Firmy te osiągnęły lepsze wyniki niż prognozowali analitycy. W tej grupie były też producent cementu Lafarge i Cadbury Schweppes, mocno zakorzenione na polskim rynku. Z kolei akcje Danone, producenta jogurtów i właściciela wody Evian, rosły po komunikacie o podniesieniu tegorocznej prognozy przychodów ze sprzedaży. Philips poszedł w górę po informacji prasowej, że holenderski koncern sprzeda dział produkcji półprzewodników firmie Kohlberg, Kravis Roberts & Co. W niełasce był wczoraj Credit Suisse, który zawiódł oczekiwania. Inwestorzy pozbywali się też akcji czołowego brytyjskiego banku Lloyds TSB (z powodu wyższych rezerw na niespłacane kredyty). Na giełdach azjatyckich przeważał wzrost indeksów. Wśród liderów były południowokoreańskie firmy Hyundai i Samsung. Pomógł im słaby won, tamtejsza waluta, którego spadek o 0,7 proc. do dolara zwiększył wartość sprzedaży tych spółek na rynkach zagranicznych. Z kolei chiński juan wsparł akcje notowanego w Hongkongu China Mobile, największego
na świecie operatora pod względem liczby abonentów. Gracze
mieli nadzieję, że 2-proc. wzrost wartości juana zwiększy wyniki
firmy liczone w dolarach