Reklama

Siódme podejście Maleva

Publikacja: 04.08.2006 07:56

Odchudzony Malev jest bardziej atrakcyjny - twierdzi Janos Gonci, prezes węgierskiego przewoźnika. Wkrótce rząd podejmie siódmą próbę sprzedaży udziałów tej firmie, która jeszcze niedawno wydawała się skazana na bankructwo. Dziennik "Nepszabadsag" napisał, że sprzedaż przewidziana jest na początek września.

W okresie sześciu lat na wzmocnienie Malevu z kasy publicznej wydano 16,2 miliarda forintów (74 mln dolarów), ale spółka wciąż ma duży dług wynoszący 30 miliardów forintów i od końca lat 90. nie miała zysku. Gonci zapewnia, że próg rentowności jest bardzo blisko.

Wprawdzie zatrudnienie zmniejszono o 50 proc., jednak Malev wciąż boryka się z wysokimi kosztami pracy. Podobnie jak wszystkim tradycyjnym powietrznym przewoźnikom, także węgierskiej firmie dają się we znaki nie tylko wysokie ceny paliwa, ale także konkurencja ze strony tanich linii, jak Ryanair czy easyJet.

Rząd ma nadzieję, że tym razem uda się pozyskać inwestora. Gonci liczy na profesjonalnego i zasobnego partnera. Według doniesień prasowych, sam jest zainteresowany zakupem udziałów. Węgrzy liczą, że zainteresowanie Malevem wzrosło po sprzedaży budapeszteńskiego lotniska Ferihegy, które za 2,3 miliarda dolarów kupiła brytyjska spółka BAA, operator Heathrow.

Podobnie jak dzieje się to gdzie indziej, Malev po przystąpieniu Węgier do Unii Europejskiej traci rynek na rzecz tanich przewoźników. W 2003 r. miał 59 proc. rynku, a obecnie już tylko 40 proc. Ruch w powietrzu jednak rośnie i w tym roku Malev zwiększył przewozy pasażerskie o 14 proc. W pierwszym półroczu czeskiej linii CSA przybyło 6 proc. klientów.

Reklama
Reklama

W ub.r. węgierski przewoźnik o 4 proc. obniżył ceny biletów, a na przyszły rok zaplanował redukcję o kolejne 3 proc.

Wśród zainteresowanych zakupem akcji Malevu jest podobno grupa inwestorów, w której jest Gonci oraz KrasAir, czwarty przewoźnik w Rosji.

Malev miał już inwestora. W 1992 r. 35 proc. udziałów za 77 milionów dolarów kupiła włoska Alitalia. Nie zrobiła dobrego interesu, gdyż pięć lat później sprzedała swój pakiet bankom za 65 mln USD. W ubiegłym roku przetarg ogłoszony przez rząd został unieważniony, gdyż Węgrzy nie mogli porozumieć się z KrasAirem, a związkowcy i politycy narzekali, że cena jest zbyt niska.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama