Powoli, ale konsekwentnie, ropa naftowa drąży gospodarkę. Podobnie jak amerykańskie stopy. Rynki akcji mogą nie doczekać się poprawy koniunktury, nawet jeśli Fed nie podniesie dzisiaj stóp.
Z powodu zaprzestania wydobycia na najwiźkszym polu w Ameryce Północnej (Alaska) cena ropy, kluczowego surowca, poszła wczoraj w górę, a kursy akcji w dół. W USA spadały ceny walorów
spółek, których wyniki powiązane są z kosztami paliw, m.in. sieci handlu detalicznego i linie lotnicze.
W godzinę po otwarciu sesji na giełdach amerykańskich w Nowym Jorku tamtejsze indeksy notowały jednak niewielkie spadki. Najwięcej, 0,4 proc., tracił Nasdaq Composite. Średnia Dow Jonesa i Standard&Poor?s 500 były dwa razy lepsze (-0,2 proc.).
W tym czasie w Europie było znacznie gorzej. Jeszcze przed otwarciem w Nowym Jorku główne giełdy notowały ponad