Reklama

Sporny układ pracy w KGHM

Pracownicy KGHM nie chcą na razie podwyżek pensji, w przeciwieństwie do kolegów z chilijskiej Escondida. A co potem?

Publikacja: 09.08.2006 07:55

W poniedziałek i wtorek miedź na światowych rynkach taniała. Powód jest paradoksalny. W największej kopalni miedzi, chilijskiej Escondida (8 proc. światowego wydobycia), rozpoczął się strajk, bo pracownicy chcą podwyżki pensji. Teoretycznie więc surowiec powinien drożeć.

Protest szkodzi cenom

Produkcja w chilijskim koncernie należącym do australijskiego BHP Billiton spadła o 60-80 proc. - Giełdy towarowe zareagowały na strajk spadkiem cen metalu, co można interpretować jako spełnienie się zasady "kupuj na plotkach, sprzedawaj na faktach". Realizacja zysków po wcześniejszych wzrostach pod informacje o strajku jest uzasadniona w przypadku, kiedy strajk miałby się szybko skończyć, tj. nie będzie miał wpływu na fizyczny bilans metalu - komentuje Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.

W pierwszym okresie strajku Escondida będzie realizowała zamówienia ze zgromadzonych zapasów. - Pozostaje pytanie, jak duże one są. Światowi producenci zgromadzili ok. 530 tys. ton miedzi zapasów. Escondida mogłaby zgromadzić ok. 42 tys. ton. Jeżeli strajk zmniejsza produkcję o 70 proc., to producent posiada zapasy na ok. 18 dni. Dopiero po takim czasie strajk wpłynie na niezdolność Escondida do realizacji zamówień - dodaje M. Marczak. Przypomina, że szacunki nie uwzględniają faktu, że kopalnia musi później odbudować zapasy. Roczna produkcja miedzi to ok. 16 mln ton.

Układ pracy nie do ruszenia

Reklama
Reklama

Związkowcy z Escondida chcą partycypować w zyskach, jakie osiąga kopalnia, i przypominają, że w tym roku miedź zdrożała o ponad 100 proc. Czy związkowcy z polskiego KGHM-u również zażądają podwyżek płac i zagrożą strajkiem (średnia płaca brutto w spółce wynosi 6,5 tys. zł, w zeszłym roku pensja wzrosła o 17 proc.).- Miesiąc temu podpisaliśmy porozumienie dotyczące wypłaty nagrody z zysku za sześć miesięcy tego roku (dodatkowa pensja kosztowała spółkę 70 mln zł - przyp. red.) i zobowiązaliśmy się, że nie będziemy żądać dodatkowych wypłat w tym roku. Porozumienie podpisały wszystkie związki zawodowe i przez ostatni miesiąc nic w tym względzie się nie zmieniło - mówi Józef Czyczerski, przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność.

Zarząd KGHM chce jednak zmienić ogólne zasady wynagradzania pracowników. - Pracujemy nad nowym układem zbiorowym pracy. Chcemy go negocjować ze związkami zawodowymi - twierdzi Maksymilian Bylicki, wiceprezes KGHM. - Na razie zarząd tylko chce negocjować. Patrząc na wstępne propozycje, widzimy, że nie ma o czym dyskutować. Dotyczą one zmian w układzie zbiorowym, które są dla nas nie do przyjęcia - mówi J. Czyczerski. Zarząd KGHM chce, aby wynagrodzenia pracowników koncernu były uzależnione od koniunktury na rynku metali i w konsekwencji sytuacji finansowej spółki.- Zarząd chce zmian w wypłatach czternastej pensji, nagrody specjalnej oraz nagród jubileuszowych i specjalnych. Na to zgody nie ma - kończy J. Czyczerski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama