We wtorek najbardziej oczekiwaną informacją na rynkach była wiadomość o decyzji amerykańskiego banku centralnego w kwestii stóp procentowych. Inwestorzy liczyli, że Fed ogłosi przerwę w cyklu podwyższania kosztów kredytu. Analitycy także w większości nie spodziewali się zmiany oprocentowania, bo gospodarka zwalnia, a bezrobocie rośnie.
Co groźniejsze?
Obawy o skutki spowolnienia gospodarki USA miały przeważyć nad zagrożeniami wynikającymi z większego wzrostu cen.
Na koniec czerwca inflacja, bez cen energii i żywności, wynosiła 2,4 proc. w stosunku rocznym i wykraczała poza przedział (1-2 proc.) określony przez bank centralny.
Wzrost cen może przyspieszyć po zatrzymaniu wydobycia przez British Petroleum na Alasce, gdzie koncern ten eksploatuje największe pole naftowe w Ameryce Północnej.