Amerykański gigant chemiczny DuPont podniósł kilka dni temu ceny bieli tytanowej (barwnika używanego m.in. do produkcji farb i materiałów budowlanych) w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki. To dobra wiadomość dla Polic, które też będą mogły zwiększyć przychody, podnosząc ceny swojego produktu.
Cena tony każdego rodzaju bieli tytanowej, wytwarzanej przez DuPont Titanium Technologies i sprzedawanej we wspomnianych regionach, wzrosła 1 sierpnia o 100 USD (czyli o ok. 5 proc.). Producent tłumaczy ten wzrost podwyżkami cen energii i kosztów paliwa oraz potrzebą inwestycji w linie technologiczne. DuPont to jeden z największych producentów bieli tytanowej na świecie. Z koncernem tym walczy także nasz rodzimy wytwórca - Zakłady Chemiczne Police. Powstająca tu biel tytanowa trafia m.in. na rynki Europy Zachodniej, obu Ameryk, a także Bliskiego Wschodu i Azji. Dzięki niej Police mają teraz ok. 1-proc. udział w globalnej sprzedaży tego produktu.
Stosunkowo nieduży kawałek "światowego tortu", jaki kontroluje zachodniopomorska firma, oznacza konieczność uprawiania przez jej zarząd określonej polityki marketingowej, a w szczególności cenowej. - Stosujemy tzw. strategię naśladowcy - wyjaśnia Piotr Wachowicz, rzecznik prasowy spółki. Co zatem oznaczają dla Polic podwyżki cen u jednego z największych konkurentów? - Tego typu zapowiedzi bądź same decyzje największych graczy światowych są dla nas dobrą wiadomością - mówi P. Wachowicz.
Zwraca jednocześnie uwagę, że dużo wcześniej zdarzały się już zapowiedzi podnoszenia cen przez pojedynczych producentów. Wtedy jednak nie przekładały się one na rzeczywiste regulacje na rynku. Ostatnie deklaracje większości dużych graczy, do których należy m.in. DuPont, pozwalają przypuszczać, że tym razem podwyżki staną się faktem. Piotr Wachowicz dodaje, że niedużą podwyżkę cen spółka wprowadziła już w III kwartale i - jak zapewnia - rynek ją zaakceptował.