Reklama

Prawo podwójnego poboru (2)

Rozwiązania przenikają z firm niepublicznych do giełdowych

Publikacja: 12.08.2006 09:28

Przed tygodniem przedstawiłem Państwu możliwości inwestycyjne, jakie stwarza dodatkowy termin poboru w spółkach publicznych. W pierwszym półroczu przeprowadzono ponad 20 emisji w tym trybie, co oznacza, że inwestorzy mieli sporo okazji inwestycyjnych. I w prawie każdej z nich - bez większego ryzyka - mogli osiągnąć zysk wynoszący ok. 1 proc.

Obiecałem też, że wytłumaczę, dlaczego uważam, że tego typu okazje niedługo się skończą. Pierwszy powód jest oczywisty - wkrótce się okaże, że każdy, kto miał przeprowadzić tanią emisję w trybie prawa poboru, już to zrobił. Zwłaszcza że na każdą emisję potrzebne są wolne środki - a możliwości inwestycyjne naszych inwestorów nie są nieograniczone.

Drugi powód pośrednio związany jest ze zmianą, jaką wprowadzono w Kodeksie spółek handlowych w porównaniu ze starym Kodeksem handlowym. Przypomnę, że w przypadku spółek publicznych - chcąc skrócić czas przeprowadzania samej oferty - pozostawiono zapis o przydzielaniu akcji w zapisach dodatkowych proporcjonalnie do zgłoszeń. Jednak w przypadku pozostałych spółek wprowadzono już nowe zasady. Jeżeli zamawianych jest więcej akcji niż wynosi "resztówka", wówczas w drugim przydziale każdemu przyznaje się taki procent nieobjętych walorów, jaki przysługuje mu w kapitale zakładowym.

Różnica - jak widać - jest istotna. W spółkach publicznych dodatkowe zlecenia przyjmowane są proporcjonalnie do zainwestowanych pieniędzy, w spółkach niepublicznych - do posiadanych akcji. Pierwsze rozwiązanie wprowadzono, chcąc maksymalnie skrócić czas trwania emisji - tak aby wkrótce po jej rozliczeniu prawa do akcji (PDA) trafiły do obrotu giełdowego. W drugim rozwiązaniu potrzebne jest precyzyjne wyznaczenie, kto, ile akcji posiadał w dniu przyznania prawa poboru - a to może nie być proste, gdyż inwestor może mieć akcje na kilku różnych rachunkach.

To stosowane w spółkach niepublicznych rozwiązanie zaczęło teraz przenikać do spółek notowanych na giełdzie. A że ustalenie "procentowego udziału w kapitale" jest trudne, odpowiednio zmodyfikowano zasady. Jako pierwsze takie rozwiązanie zastosowały fundusze inwestycyjne, w których dominującym udziałowcem jest firma Supernova Capital: NFI Kwiatkowski, NFI Progress i Zachodni NFI. Zaraz potem tą drogą poszła wywodząca się z funduszy NFI spółka FAM. W przeprowadzonych przez wszystkie te firmy emisjach liczba akcji przyznawanych w drugim terminie była proporcjonalna do wielkości zapisów złożonych w pierwszym terminie. Można więc powiedzieć, że prawo poboru zostało wykonane podwójnie.

Reklama
Reklama

Nasuwa się pytanie. Jak należy traktować emisję z podwójnym prawem poboru? Ksh wyraźnie definiuje zasady przeprowadzania emisji w trybie prawa poboru, nie przewidując żadnych wyjątków. Rozwiązaniom z kodeksu można jednak zarzucić preferowanie dużych inwestorów (w tym tych z "biletem" w postaci jednej akcji). Broniąc nowego rozwiązania można stwierdzić, że jest ono bardziej "demokratyczne" - każdy aktywny inwestor jest w obu zapisach traktowany proporcjonalnie do swojego udziału w spółce. A to może się spodobać innym emitentom.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama