O godzinie 13.02 tonę miedzi w transakcjach terminowych wyceniano na 7.560 dolarów, czyli 90 dolarów poniżej wtorkowego zamknięcia. Strajkujący od dziewięciu dni pracownicy chilijskiej Escondidy poinformowali we wtorek, że w rozmowach toczonych obecnie z przedstawicielami władz kopalni nastąpił ostatnio znaczący postęp, sugerujący możliwość osiągnięcia wkrótce kompromisu. W wyniku akcji strajkowych prowadzonych obecnie przez 2.000 pracowników chilijskiej kopalni, dostarczającej około 8 procent światowej podaży miedzi, tamtejsza produkcja metalu spadła w ostatnich dnia o około 60 procent,
"Inwestorzy oczekują, że sytuacja w Escondidzie uspokoi się, dlatego nie chcą kupować. Jednocześnie, przy tak niskich zapasach, nikt nie chce też sprzedawać" - powiedział jeden z dealerów LME.
Zapasy miedzi na LME wzrosły w ciągu ostatniej doby o 475 ton do poziomu 113.275 ton, zaspokajającego zaledwie 2-dniowe zapotrzebowanie na ten metal. "Ograniczenia w produkcji w Escondidzie mogłyby doprowadzić do bardzo szybkiego wykończenia zapasów na LME" - powiedział analityk surowcowy ABN AMRO Nick Moore, dodając, że szybkie rozwiązanie toczącego się sporu spowoduje zapewne wyprzedaż metalu. "Prognozujemy, że w miarę upływu czasu, cena (miedzi) będzie spadała. W drugiej połowie roku wyniesie ona średnio 7.275 dolarów za tonę" - dodał.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))