W pierwszym półroczu poziom wyników dwóch największych giełdowych firm chemicznych - Zakładów Azotowych Puławy i Zakładów Chemicznych Police - dyktował głównie jeden czynnik - cena gazu. Jej ponad 33-procentowy wzrost spowodował, że zysk netto Puław był niższy od ubiegłorocznego, a Police zakończyły pierwsze 6 miesięcy roku stratą.
Zagazowane wyniki
Największy polski producent nawozów mineralnych dla rolnictwa, amoniaku oraz bieli tytanowej - Zakłady Chemiczne Police - poniosły w II kwartale 3,8 mln zł straty netto, mimo nieco wyższych niż przed rokiem przychodów na poziomie 451 mln zł. Zdaniem zarządu spółki, słabsze wyniki to głównie efekt znacznego wzrostu cen surowców i pogorszenia koniunktury na światowych rynkach. - Gaz ziemny, który jest wykorzystywany przez nas do produkcji amoniaku podrożał od ubiegłego roku ponad 33 proc. Nasze produkty w tym samym czasie o tyle nie zdrożały - twierdzi Janusz Motyliński, członek zarządu ZCh Police. Kiedy w kraju gaz drożał, taniał za oceanem, gdzie równolegle uruchomiono linię do produkcji amoniaku. Mniejsze zapotrzebowanie USA na ten surowiec w II kwartale 2006 r. spowodowało na całym świecie spadek cen produktu o 1/3 w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami 2006 r. Na poprawę sytuacji na rynku amoniaku można, zdaniem zarządu Polic, liczyć dopiero na przełomie 2006 i 2007 roku. Dlatego spółka obniżyła całoroczną prognozę finansową zysku netto o prawie 96 proc. - z zapowiadanych 54 mln zł do zaledwie 2,3 mln zł. - W założeniach przyjęliśmy niekorzystne warunki, które wprawdzie nie muszą, ale mogą wystąpić w II półroczu. To może być podwyżka cen gazu jesienią czy dalsza stagnacja na rynku amoniaku - tłumaczy Janusz Motyliński. Firma obniżyła też o blisko 100 mln zł prognozę przychodów. Na koniec tego roku mają wynieść 1,667 mld zł zamiast planowanego 1,763 mld zł.
Lepiej niż Police z wysokimi cenami gazu radziły sobie Zakłady Azotowe Puławy, największy krajowy producent nawozów. W IV kwartale zakończonego w czerwcu roku obrachunkowego spółka zarobiła 13,08 mln zł. To aż o 74 proc. mniej niż przed rokiem. Przychody spółki od kwietnia do czerwca wyniosły 540 mln zł. Przed rokiem przekroczyły nieco 523 mln zł. Spółka wyjaśnia, że to głównie zasługa większej sprzedaży nawozów granulowanych - mocznika i saletry amonowej. W osiągnięciu wysokich przychodów w minionym kwartale pomogła spółce pogoda. "Opóźnienie terminów nawożenia spowodowało, że część sprzedaży zaplanowanej na pierwsze trzy miesiące roku została przesunięta na następny kwartał" - wyjaśnia spółka. W pierwszych trzech miesiącach 2006 r. puławskie Azoty wypracowały 51,61 mln zł zysku netto wobec 86,10 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody spadły do 509,02 mln zł, z 545,08 mln zł.
Ciągle rozwijająca się Grupa Ciech nie jest tak uzależniona od gazu, jak Police i Puławy. Wyraźnie odzwierciedlają to wyniki spółki. W I półroczu koncern zarobił o blisko 40 proc. więcej niż rok temu. Kazimierz Przełomski, szef pionu finansowego Ciechu, przypomina, że 26 mln zł z 91,8 mln zł zysku netto to efekt sprzedaży Petrochemii Blachowni. Z tego samego powodu przychody spadły do 982,3 mln zł, z 1,078 mld zł w I półroczu 2005 r. Po ogłoszeniu wyników za minione dwa kwartały zarząd podtrzymał prognozę uzyskania w tym roku 134 mln zł skonsolidowanego zysku netto, przy 1,97 mld zł przychodów.