Jako pierwsze, we wrześniu ubiegłego roku, na warszawskiej giełdzie zadebiutowały Police. Proces przyznawania akcji jest w przypadku tej spółki też bardziej zaawansowany. Jeszcze tylko przez cztery miesiące uprawnieni byli i obecni pracownicy ZCh Police będą mogli odbierać przysługujące im akcje spółki. Po 15 grudnia prawo do przejęcia darmowych papierów prywatyzowanej firmy chemicznej wygaśnie bezpowrotnie.
Pracownicy zgłaszają się po akcje
Dotychczas jednak prawie 95 proc. spośród wszystkich prawie 5,1 tys. osób zatrudnionych w Policach odebrało przysługujące im akcje. Przypomnijmy, że prawo do nabycia tych papierów mają ci, którzy 30 grudnia 1995 r., czyli w dniu komercjalizacji zachodniopomorskiej spółki, byli jej pracownikami lub do tej daty przepracowały w zakładach co najmniej 10 lat. Kolejną grupę stanowią osoby, które zostały "przejęte" przez inne przedsiębiorstwa w trybie przywidzianym przez Kodeks pracy (art. 23), albo odeszły z prywatyzowanej fabryki na emeryturę lub rentę, ewentualnie zostały z nimi rozwiązane umowy o pracę z przyczyn niedotyczących ich samych (np. w ramach zwolnień grupowych).
W ZCh Police jest 5088 osób, które spełniają te kryteria. Nadal pracownikami spółki jest grupa licząca obecnie ok. 2 tys. osób. Do końca lipca tego roku akcje odebrało 4814 byłych i obecnych pracowników. Oznacza to, że wśród uprawnionych, którzy wciąż nie skorzystali z przysługującego im prawa, są 274 osoby. W ok. 80 przypadkach wynikało to z toczących się postępowań spadkowych.
Przydział odbył się zgodnie z przepisami ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji oraz porozumieniem zawartym między zarządem a związkami zawodowymi, które działają w firmie. Kryterium naliczania akcji wyznaczał staż pracy w spółce. Osoby z najkrótszym stażem - pracujące do 1 roku - otrzymały po 88 akcji. Każdy z uprawnionych z najdłuższym stażem - czyli powyżej 24 lat - stał się właścicielem 2381 akcji. Wśród uprawnionych przeważają osoby z najdłuższym stażem pracy.