Reklama

Chemicy dostają akcje

W dwóch giełdowych spółkach chemicznych trwa właśnie proces przydziału akcji pracowniczych. Wieloletni pracownicy Zakładów Chemicznych Police i Zakładów Azotowych Puławy otrzymają część kapitału prywatyzowanych firm

Publikacja: 21.08.2006 10:23

Jako pierwsze, we wrześniu ubiegłego roku, na warszawskiej giełdzie zadebiutowały Police. Proces przyznawania akcji jest w przypadku tej spółki też bardziej zaawansowany. Jeszcze tylko przez cztery miesiące uprawnieni byli i obecni pracownicy ZCh Police będą mogli odbierać przysługujące im akcje spółki. Po 15 grudnia prawo do przejęcia darmowych papierów prywatyzowanej firmy chemicznej wygaśnie bezpowrotnie.

Pracownicy zgłaszają się po akcje

Dotychczas jednak prawie 95 proc. spośród wszystkich prawie 5,1 tys. osób zatrudnionych w Policach odebrało przysługujące im akcje. Przypomnijmy, że prawo do nabycia tych papierów mają ci, którzy 30 grudnia 1995 r., czyli w dniu komercjalizacji zachodniopomorskiej spółki, byli jej pracownikami lub do tej daty przepracowały w zakładach co najmniej 10 lat. Kolejną grupę stanowią osoby, które zostały "przejęte" przez inne przedsiębiorstwa w trybie przywidzianym przez Kodeks pracy (art. 23), albo odeszły z prywatyzowanej fabryki na emeryturę lub rentę, ewentualnie zostały z nimi rozwiązane umowy o pracę z przyczyn niedotyczących ich samych (np. w ramach zwolnień grupowych).

W ZCh Police jest 5088 osób, które spełniają te kryteria. Nadal pracownikami spółki jest grupa licząca obecnie ok. 2 tys. osób. Do końca lipca tego roku akcje odebrało 4814 byłych i obecnych pracowników. Oznacza to, że wśród uprawnionych, którzy wciąż nie skorzystali z przysługującego im prawa, są 274 osoby. W ok. 80 przypadkach wynikało to z toczących się postępowań spadkowych.

Przydział odbył się zgodnie z przepisami ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji oraz porozumieniem zawartym między zarządem a związkami zawodowymi, które działają w firmie. Kryterium naliczania akcji wyznaczał staż pracy w spółce. Osoby z najkrótszym stażem - pracujące do 1 roku - otrzymały po 88 akcji. Każdy z uprawnionych z najdłuższym stażem - czyli powyżej 24 lat - stał się właścicielem 2381 akcji. Wśród uprawnionych przeważają osoby z najdłuższym stażem pracy.

Reklama
Reklama

Już czerpią zyski

Zgodnie z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, nabyte nieodpłatnie akcje nie mogą być przedmiotem obrotu (m. in. nie można ich sprzedać na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych) przez co najmniej dwa lata (liczone od daty wprowadzenia do obrotu akcji serii A przez Ministerstwo Skarbu Państwa). W przypadku Polic możliwość sprzedaży akcji pracowniczych na GPW stanie się legalna 15 września przyszłego roku.

Nie oznacza to jednak, że do tego czasu właściciele akcji nie mają możliwości czerpania profitów z posiadanego majątku. Akcjonariusze, w tym również pracownicy Polic, którzy byli posiadaczami akcji spółki 20 czerwca, w tym miesiącu - 18 sierpnia - odebrali pierwszą dywidendę. Walne zgromadzenie akcjonariuszy ustaliło bowiem, że Police wypłacą z zeszłorocznego zysku wypracowanego przez spółkź dywidendę w kwocie 34 groszy na każdą akcję. Dla tych pracowników-akcjonariuszy spółki, którzy otrzymali największe pakiety akcji pracowniczych, będzie to oznaczać całkiem spory zastrzyk gotówki. Każda z osób, która otrzymała akcje za ponad 20-letni staż pracy w firmie, wzbogaci się o ok. 800 zł.

Przygotowania do przydziału

Inna niż w przypadku Polic jest sytuacja pracowników Zakładów Azotowych Puławy. Po tym, jak 27 stycznia 2006 r. Skarb Państwa sprzedał na giełdzie jedną akcję spółki, możliwe stało się rozpoczęcie procedury przydziału bezpłatnych akcji pracowniczych. Zgodnie z prawem, do rąk pracowników trafi do 15 proc. kapitału zakładowego (sprzed podniesienia kapitału), co w tym przypadku oznacza ponad 2 miliony akcji.

Puławskie Azoty rozpoczęły przygotowania do przydziału akcji od opublikowania w lutym 2006 r. w prasie ogólnopolskiej i lokalnej informacji na temat terminu wywieszenia list pracowników uprawnionych do nabycia akcji. Każdy w grupie stażowej

Reklama
Reklama

Warto przypomnieć, że podstawowym kryterium trafienia na listę uprawnionych był fakt zatrudnienia w Zakłady Azotowe Puławy w dniu komercjalizacji - 1 września 1992 r. Byli i obecni pracownicy puławskiej firmy mieli od momentu wywieszenia list 14 dni na ewentualne reklamacje. O tym, jak zostały one rozpatrzone, zainteresowani zostali powiadomieni na piśmie. Później osoby z listy przydzielono do jednej z 10 grup stażowych. Po opracowaniu ostatecznych wersji, przyszedł czas na kolejny etap.

Puławy czekają na decyzję

Na listach przygotowanych przez zarząd spółki jest ok. 6 tysięcy obecnych i byłych pracowników Puław. Teraz dokumentami zajmuje się Ministerstwo Skarbu Państwa, które musi je zatwierdzić.

W oczekiwaniu na decyzję resortu, zarząd przygotowuje proces przydziału akcji od strony technicznej. W siedzibie spółki powstanie punkt obsługi biura maklerskiego, w którym możliwe będzie założenie rachunku inwestycyjnego przez wszystkie osoby uprawnione do odbioru akcji. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, nieodpłatne akcje pracownicze trafią do obrotu po upływie dwóch lat od momentu sprzedaży "jednej" akcji ZA Puławy przez Skarb Państwa (po 1 lutego 2008 r.). Okres ten już się rozpoczął - mimo że proces podpisywania umów z pracownikami spółki jeszcze nie nastąpił. Zgodnie z przepisami, proces przekazywania bezpłatnych akcji powinien się zakończyć do 2 maja 2007 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama