Zdaniem Krzysztofa Radojewskiego z DI BRE Banku, Elektrobudowa ma szansę skorzystać na oczekiwanym wzroście inwestycji w energetyce. Analityk uważa, że spowodowane upałami wysokie zapotrzebowanie na prąd i obawy o stabilność systemu energetycznego powinny przyspieszyć podejmowanie decyzji inwestycyjnych. Dostarczająca urządzenia elektroenergetyczne i świadcząca usługi budowlano-montażowe spółka może to wykorzystać. Wartość Elektrobudowy może też wzrosnąć dzięki spółce zależnej Kruelta, która sprzedaje rozdzielnice i stacje kontenerowe w Rosji. W ciągu 5 lat chce zyskać silną pozycję w Europie Środkowowschodniej.
W raporcie z 17 sierpnia Radojewski zdecydował się utrzymać tegoroczne prognozy dla Elektrobudowy, mimo że wyniki spółki za drugi kwartał były niższe od jego szacunków. "Druga połowa roku jest jednak sezonowo lepsza niż pierwsza" - podkreślił. Jego zdaniem, spółce dobrze wróży fakt, że po siedmiu miesiącach tego roku ma w portfelu kontrakty o dużej wartości (na poziomie 400 mln zł). Zarząd Elektrobudowy zapowiedział, że w połowie września rozważy rewizję prognozy w górę (dziś mówi ona o 382,9 mln zł przychodów i 11 mln zł zysku netto). Analityk oczekuje, że nowa prognoza będzie zbliżona do jego szacunków - 408,1 mln zł przychodów i 13,1 mln zł zysku netto. Z uwagi na wzrost ceny akcji Elektrobudowy, Radojewski zdecydował się obniżyć rekomendację dla nich z "akumuluj" do "trzymaj".