Od początku roku kolejnych sześć pracowniczych programów emerytalnych wykreślono z rejestru Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Bilans jest jednak korzystny - od stycznia przeszło 60 pracodawców zdecydowało się wspomóc swoich pracowników w oszczędzaniu na emeryturę. Liczba PPE rośnie znaczniej wolniej niż w ub.r. (programów przybywało w wyniku przekształcania innych zbiorowych form oszczędzania).
Analizy KNUiFE nie pozostawiają wątpliwości - nie dość, że nowych PPE przybywa w wolnym tempie, to wciąż niewielu pracowników decyduje się uczestniczyć w oszczędzaniu przez wnoszenie dodatkowych składek, które byłyby uzupełnieniem pieniędzy przekazywanych do PPE przez pracodawcę. Z ok. 260 tys. członków pracowniczych programów emerytalnych niespełna 20 tys. zdecydowała się dołożyć ze swojej pensji do składki przekazywanej przez pracodawcę.
Zmiany na liście
W ub. r. przybyło 597 nowych PPE. Porównanie z 2006 r. mogłoby wskazywać na prawdziwą zapaść, jednak warto zwrócić uwagę, że ubiegłoroczny wynik nie będzie szybko możliwy do powtórzenia. Przypomnijmy - lawinowy wzrost liczby PPE w ub.r. to efekt zmian przepisów. Pracodawcy oferujący swoim pracownikom grupowe formy oszczędzania na cele emerytalne inne niż PPE tracili prawo do zwolnienia składek z obowiązkowych obciążeń na ZUS. Ustawodawca przewidział jednak możliwość przekształcania "grupówek" w programy emerytalne (do końca 2005 roku). Jak widać, pracodawcy z tego skorzystali.
Wczoraj KNUiFE poinformowała o programach zarejestrowanych w lipcu i w sierpniu. Było ich osiem. Ostatnim wpisem do rejestru jest umowa grupowego ubezpieczenia na życie zawarta z TU Allianz Życie Polska przez skierniewicki Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa. Ogółem na liście komisji znalazło się już 1063 programów (pierwsze zarejestrowano w 1999 roku).