Reklama

Trzeci filar rośnie wolno

Wciąż niewielu pracodawców decyduje się na prowadzenie pracowniczych programów emerytalnych

Publikacja: 23.08.2006 08:25

Od początku roku kolejnych sześć pracowniczych programów emerytalnych wykreślono z rejestru Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Bilans jest jednak korzystny - od stycznia przeszło 60 pracodawców zdecydowało się wspomóc swoich pracowników w oszczędzaniu na emeryturę. Liczba PPE rośnie znaczniej wolniej niż w ub.r. (programów przybywało w wyniku przekształcania innych zbiorowych form oszczędzania).

Analizy KNUiFE nie pozostawiają wątpliwości - nie dość, że nowych PPE przybywa w wolnym tempie, to wciąż niewielu pracowników decyduje się uczestniczyć w oszczędzaniu przez wnoszenie dodatkowych składek, które byłyby uzupełnieniem pieniędzy przekazywanych do PPE przez pracodawcę. Z ok. 260 tys. członków pracowniczych programów emerytalnych niespełna 20 tys. zdecydowała się dołożyć ze swojej pensji do składki przekazywanej przez pracodawcę.

Zmiany na liście

W ub. r. przybyło 597 nowych PPE. Porównanie z 2006 r. mogłoby wskazywać na prawdziwą zapaść, jednak warto zwrócić uwagę, że ubiegłoroczny wynik nie będzie szybko możliwy do powtórzenia. Przypomnijmy - lawinowy wzrost liczby PPE w ub.r. to efekt zmian przepisów. Pracodawcy oferujący swoim pracownikom grupowe formy oszczędzania na cele emerytalne inne niż PPE tracili prawo do zwolnienia składek z obowiązkowych obciążeń na ZUS. Ustawodawca przewidział jednak możliwość przekształcania "grupówek" w programy emerytalne (do końca 2005 roku). Jak widać, pracodawcy z tego skorzystali.

Wczoraj KNUiFE poinformowała o programach zarejestrowanych w lipcu i w sierpniu. Było ich osiem. Ostatnim wpisem do rejestru jest umowa grupowego ubezpieczenia na życie zawarta z TU Allianz Życie Polska przez skierniewicki Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa. Ogółem na liście komisji znalazło się już 1063 programów (pierwsze zarejestrowano w 1999 roku).

Reklama
Reklama

Od 30 do 100 zł składki

Wykreślenia z rejestru zdarzają się rzadziej. Ogółem, od 1999 roku z listy zniknęło przeszło 100 PPE. Ostatnim "skreślonym" jest program Klubu Sportowego "Włókniarz" ze Zgierza. Likwidacja programów najczęściej następuje w porozumieniu z pracownikami. Zdarzają się jednak i inne przyczyny - np. niedostosowanie do zmieniających się przepisów. Kolejną przyczyną bywa połączenie programów. Właśnie w taki sposób z listy KNUiFE zniknął jeden z programów prowadzonych przez TFI BPH (pracodawca zaproponował pracownikom gromadzenie pieniędzy w jednym PPE).

Jak informuje KNUiFE, w większości PPE (blisko 90 proc.), w których kwotowo określono miesięczną składkę, ta ostatnia mieściła się w przedziale 30-100 zł (najniższa składka to 10 zł). W programach, gdzie składka stanowi procent od wynagrodzeń, maksymalny jej poziom to 7 proc. od wynagrodzenia pracownika. Prawie 100 tys. osób korzysta z takiej hojności pracodawców. To jedna trzecia wszystkich uczestników PPE. Zdarzają się programy, w których odprowadzana składka wynosi 1 proc., a nawet 0,5 proc. W pierwszym przypadku dotyczy to jednak ok. 1,5 tys., a w drugim kilkudziesięciu osób. Pracownicze programy emerytalne prowadzone są w trzech formach (pracowniczych funduszy emerytalnych, programów gromadzących pieniądze w funduszach inwestycyjnych i programów odprowadzających składki do zakładów ubezpieczeń). Najbardziej zadowoleni mogą być uczestnicy tych pierwszych. Średnia roczna składka w 2005 roku przekroczyła w nich 3,3 tys. zł.

W PPE przekazujących pieniądze do funduszy inwestycyjnych ta średnia sięgnęła 2,6 tys. zł. Najgorzej było w programach inwestujących w zakładach ubezpieczeń - w tym przypadku średnia roczna składka przekroczyła w ub. r. 1,7 tys. zł.

TP na czele

Biorąc pod uwagę wartość zgromadzonych III-filarowych oszczędności pozycję lidera dzierży działający w formie pracowniczego funduszu emerytalnego program Telekomunikacji Polskiej. PFE TP zgromadził na koniec ub.r. 461 mln zł.

Reklama
Reklama

Na drugim miejscu było TFI Banku Handlowego, które oferując swoje usługi wielu PPE, zgromadziło 245 mln zł.

Trzecie miejsce ma PZU Życie (prawie 200 mln zł) - towarzystwo wybierane przez PPE gromadzące pieniądze w zakładach ubezpieczeniowych.

Czwarte, z wartością zgromadzonych środków przekazywanych przez PPE na poziomie ok. 174 mln zł, było TFI DWS Polska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama