Spółka, która produkowała kiedyś płyty wiórowe, a od dłuższego czasu nie prowadzi działalności operacyjnej, chce wyemitować nowe akcje. Zadecydować ma o tym zwołane na 14 września nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy giełdowej firmy. Wcześniej jednak musi przegłosować uchwałę o jej dalszym istnieniu.

Atlantis zamierza najpierw obniżyć wartość nominalną jednej akcji z 1 zł do 0,35 gr. Kapitał zakładowy spółki zmniejszy się wówczas o 8,06 mln zł, do 4,34 mln zł. Dzięki temu właśnie o kwotę 8,06 mln zł pokryta zostanie częściowo strata z lat ubiegłych. Ponieważ warszawska firma jest w sumie blisko 41 mln zł pod kreską, pozostała strata (32,89 mln zł) ma być pokryta z kapitału zapasowego.

W projektach uchwał na najbliższe NWZA znalazła się też propozycja emisji od 24,8 do 32,7 mln nowych papierów. Dotychczasowi akcjonariusze będą pozbawieni prawa poboru walorów serii E. Wiele wskazywałoby na to, że firma znalazła inwestora strategicznego. Zarząd dementuje. - Akcje trafią na wolny rynek - powiedział Jan Chrostowski, prezes Atlantisu. Gdyby w całości kupił je jeden inwestor - kontrolowałby od 67 do 72 proc. kapitału spółki.

W reakcji na informacje ze spółki kurs Atlantisu wzrósł wczoraj o 14,3 proc. do 1,2 zł. Właściciela zmieniło 19 proc. kapitału.