Reklama

Spółki ustawiają się w kolejce po kapitał

Prawie miliard złotych chcą do końca roku zdobyć spółki giełdowe z emisji nowych akcji. Jedna piąta tych pieniędzy trafi do konsolidującej się branży informatycznej

Publikacja: 28.08.2006 09:20

Ponad dwadzieścia giełdowych spółek zapowiada lub już przygotowuje się do emisji, jeszcze w 2006 roku, nowych akcji. Jak policzyliśmy, 18 z nich chce pozyskać ponad 990 mln zł (pod uwagę wzięliśmy maksymalne deklarowane kwoty). Poza tym sześć firm na razie nie określiło oczekiwań finansowych.

Na co pieniądze?

Spółki deklarują, że potrzebują gotówkę przede wszystkim na przejęcia i inwestycje. Na przejęcia chce zebrać pieniądze dziesięć przedsiębiorstw. Rozwijać się będzie kolejnych dwanaście. Często plany akwizycyjne i inwestycyjne idą w parze. Niektóre firmy, jak wrocławski Hutmen, potrzebują funduszy na spłatę zadłużenia.

Dobry stan polskiej gospodarki z jednej strony i dynamicznie rozwijający się rynek kapitałowy z drugiej, pozwalają mieć nadzieję, że projekty będą zrealizowane. Z pewnością w taki scenariusz wierzą gracze giełdowi, którzy do tej pory korzystali z większości okazji, by kupować dodatkowe walory.

Aktywna

Reklama
Reklama

branża informatyczna

Same spółki też widzą popyt na rynku i spieszą się, żeby go wykorzystać. Nie wiadomo bowiem, jak długo potrwa. Dlatego pieniądze chcą pozyskiwać jak najszybciej. Tym bardziej że i możliwości poszerzenia zakresu będą skali działalności jest sporo. Na przykład Projprzem, który do tej pory zajmował się wykonawstwem budowlanym, planuje poszerzyć aktywność o usługi deweloperskie, które dają większe marże.

Bardzo aktywne w pozyskiwaniu kapitału są spółki informatyczne. Do kieszeni inwestorów chcą sięgnąć w najbliższym czasie ATM i Internet Group. Jest to związane z szybko postępującą konsolidacją w branży. W tym przypadku czas i wielkość środków będą się bardzo liczyć.

ATM planuje pozyskać z tegorocznej emisji (w czwartym kwartale) aż 150 mln zł. Firma teleinformatyczna chce przeznaczyć pieniądze na przejęcia (100 mln zł) i rozbudowę platformy płatności przez telefon komórkowy (pozostałe 50 mln zł). Dzięki przejęciom, ATM myśli o dwukrotnym zwiększeniu przychodów w 2007 roku.

Internet Group ma również zapisane przejęcia w swojej strategii. Spółka przejmie firmę CR Media Consulting (działa na pograniczu rynku reklamowego i mediów). Giełdowa spółka zapłaci za tę transakcję akcjami własnymi i gotówką. Emisja będzie składać się z transzy aportowej (dla obecnych właścicieli CR Media) i gotówkowej. Łącznie wartość oferty może wynieść nawet 100 mln zł. W 2007 r. połączone podmioty planują 220 mln zł przychodów.

Drozapol

Reklama
Reklama

mało konsekwentny

Niekonsekwencję widać jednak w poczynaniach stalowego dystrybutora - Drozapolu. Pierwotnie planował on pozyskanie pieniędzy z rynku wtórnego na rozbudowę grupy kapitałowej. Jednak przedłużające się rozmowy w sprawie przejęcia Cynk-Malu spowodowały zmiany w strategii. Teraz Drozapol skupia się na rozbudowie pionu handlowego. Do 2008 r. chce zainwestować 100 mln zł, głównie na rozwój organiczny i przejęcia. Planuje emisję akcji z prawem poboru w kilku transzach.

Najwięcej chce Rafako

Dalszą ekspansję rynkową z wykorzystaniem pieniędzy inwestorów zakłada Rafako (producent kotłów energetycznych). Spółka chciałaby pozyskać z emisji akcji aż 200 mln zł (to rekordowa deklaracja). Fabryka z Raciborza planuje przejęcie trzech dużych, europejskich firm. Kiedy uzgodni wstępne porozumienia, opublikuje prospekt i przeprowadzi emisje akcji (prawdopodobnie z prawem poboru). Po udanych przejęciach Rafako liczy, że docelowe przychody grupy będą wynosiły nawet 3 mld zł.

Subskrypcje prywatne

Są też spółki, które niebawem pozyskają kapitał w subskrypcjach prywatnych. Tak będzie między innymi w Dworach i Polnordzie. Chemiczna spółka planuje sprzedać od 5 do 7 mln akcji (konkretnym inwestorom) i pozyskać co najmniej 201,5 mln zł. Dwory wydadzą pieniądze prawdopodobnie na inwestycje w czeski Kaucuk. Spółka ma bowiem wyłączność na negocjacje w sprawie przejęcia tego przedsiębiorstwa.Zmiany w akcjonariacie czekają też giełdowy Polnord. W wyniku przejęcia kontroli przez Prokom Investments (PI), giełdowa spółka otrzyma od PI 49 proc. udziałów w Fadesa Prokom Polska. Pozostałe 51 proc. należy do Hiszpanów. PI wyceniło swoje udziały na 80 mln zł i za tyle otrzyma akcje aportowe nowej serii. Fadesa Prokom Polska realizuje wiele inwestycji, m.in. w Miasteczku Wilanów w Warszawie. Szacuje się, że jej przychody do 2010 r. wyniosą około 1,1 mld zł.

Reklama
Reklama

Komentarze

Andrzej Szymański

analityk DM BZ WBK

Firmy potrzebują kapitału na przejęcia

Spółki decydują się na wtórne emisje, bo potrzebują źródeł finansowania. Czy są to dobre decyzje? To często zależy od tego, jakie projekty będą z tych pieniędzy finansowane. Jednym z najczęstszych celów pozyskania kapitału są przejęcia. Problem pojawia się wtedy, gdy spółki co innego deklarują, a co innego robią po uzyskaniu pieniędzy z emisji. To zależy od wiarygodności spółki. Dobrym przykładem udanej wtórnej emisji był przypadek PBG. Akcje w pierwotnej ofercie kosztowały 30 zł, w drugiej już 90 zł, ale to wcale nie zniechęciło inwestorów i dało im dużo zarobić.

Reklama
Reklama

Michał Marczak

Analityk DI BRE banku

Zarządy próbują

wykorzystać dobrą

koniunkturę

Reklama
Reklama

Wtórne emisje to zjawisko bardzo pozytywne. W tym roku jest ich wyjątkowo dużo i są tego dwa powody. Po pierwsze hossa i dobra wycena, jaką te spółki mogą pozyskać. Po drugie, jest bardzo dobra koniunktura i spółki próbują to wykorzystać.

Wtórne emisje są przeprowadzane przeważnie w dwóch celach - albo na rozbudowę mocy produkcyjnych, albo na akwizycję. To zależy od spółki, bo każdy przypadek jest inny. Czy firmy nie boją się, że hossa niedługo się skończy? Moim zdaniem, boją się i być może właśnie dlatego przeprowadzają emisje teraz, a nie na przykład za 2 lata.

Grzegorz Lityński

analityk KBC Securities

Rozwiązanie korzystne i dla inwestorów,

Reklama
Reklama

i dla przedsiębiorstw

W tym roku mamy do czynienia z wyjątkowo dużym natężeniem wtórnych emisji. Uważam, że jest to dobre rozwiązanie dla obydwu stron - dla spółek oraz dla inwestorów. Ale pod jednym warunkiem: wtedy, gdy jest hossa. Spółki wykorzystują dobrą koniunkturę. Chcą się rozwijać i inwestować, a wtórne emisje są potwierdzeniem dobrej koniunktury. Taka emisja jest dla firmy dużą szansą na pozyskanie kapitału. Co na to inwestorzy? Z obserwacji wynika, że po ogłoszeniu przez spółkę informacji o planowanych emisjach ceny tych walorów nie spadają, mimo obaw o rozwodnienie akcji. Dodatkowa korzyść z wtórnych emisji jest taka, że często inwestorzy instytucjonalni mają problemy z pozyskaniem pożądanych pakietów z rynku. Dodatkowa emisja akcji im to umożliwia. Problem pojawi się wtedy, gdy na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zaczną się długotrwałe spadki.

Michał Chmielewski

PARKIET

Gracze kiedyś przestaną wierzyć w obiecanki

Akcje spółek, które planują emisje, rosną m.in. dlatego, że oferta kierowana jest do dotychczasowych akcjonariuszy. Zazwyczaj spółki sprzedają im papiery po bardzo korzystnej cenie - czasem nie przekraczającej nominału. Cena nie powinna być głównym kryterium decyzji o zakupie. Ważniejsze jest zaufanie, że pieniądze zostaną przeznaczone na deklarowane cele. Nie tak jak w przypadku ubiegłorocznej emisji Drozapolu. Miała ona sfinansować planowane przejęcia, ale nigdy nie doszły one do skutku. Skończyło się na obiecankach cacankach.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama