Elektromontaż-Export, specjalizujący się w realizacji projektów instalacyjno-elektrycznych, nie wywiązuje się z postanowień układu z wierzycielami. W ostatni piątek spółka miała zapłacić pierwszą z 12 kwartalnych rat układowych (ponad 1,8 mln zł, nie licząc spłaty drobnych wierzycieli). Nie uczyniła tego.
Nieosiągalny zarząd
Co się stało, że spółka ma problemy już na początku realizacji postępowania układowego? Niestety, mimo usilnych prób, nikt z zarządu nie znalazł dla nas czasu, aby wytłumaczyć przyczyny zawieszenia spłaty układu z wierzycielami. Trudno też wskazać, jakie sankcje grożą spółce za niewykonanie warunków porozumienia z wierzycielami. - Moim zdaniem, wszelkich umów należy dotrzymywać. Zwłaszcza, gdy jest się spółką giełdową. Informacja o niezapłaceniu pierwszej raty układowej martwi mnie - komentuje Adam Ruciński, przewodniczący rady nadzorczej Elektomontażu-Export. Według naszych informacji, dzisiaj zbierze się rada nadzorcza spółki, która ma się zająć omówieniem bieżących spraw.
Kiepskie wyniki finansowe
Sytuacja finansowa firmy pogarsza się. Widać to po skonsolidowanych wynikach giełdowej spółki. Przychody Elektromontażu-Export po I półroczu wzrosły o 3 proc., do 28,53 mln zł. Strata z działalności operacyjnej wyniosła w omawianym okresie blisko 6,6 mln zł. Przed rokiem spółka straciła 3,74 mln zł. Blisko dwukrotnie wzrosła strata netto, do prawie 10 mln zł. Kapitały własne spółki mają wartość ujemną (-36 mln zł). Łączna wartość zobowiązań przekracza ponad 155 mln zł.