"W przypadku decyzji RPP istotniejszy był komentarz po posiedzeniu, a ten z kolei był stonowany i to był czynnik wspierający rynek" - powiedział Marcin Bilbin, analityk rynku długu Banku Pekao SA.
W ocenie analityka, stonowany komentarz wskazywał, że nie ma obecnie presji inflacyjnej. Ale z drugiej strony, wysoka dynamika wzrostu PKB może wskazywać, że ta presja wkrótce się pojawi.
"Stąd dzisiejsza korekta. Zarówno prezes NBP, jak i szacunki Ministerstwa Finansów wskazują, że inflacja może być wyższa, niż wcześniej oczekiwano" - powiedział Bilbin.
Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział, że jeśli RPP nie podejmie odpowiednich kroków, inflacja trwale przekroczy cel (2,5%) w przyszłym roku. Z kolei resort finansów szacuje, że inflacja wyniosła w sierpniu 1,5% r/r wobec 1,1% w lipcu.
W nadchodzącym tygodniu, zdaniem analityka, zauważalna będzie presja na rynku obligacji.