Stwórzmy precedens. Nie pamiętam, żeby w tym czy jakimkolwiek innym miejscu ktoś pochwalił urzędnika. Pora to zmienić. Przecież musi się znaleźć jakaś biała owca w stadzie. Poszukajmy.
Pierwsza myśl - minister edukacji. Za życzliwość dla nieuków czy bezpłatne korepetycje dla narodu. Ale kilku innych, z ministrem rolnictwa na czele lub wiceministrem obrony narodowej, mogłoby się obrazić. Przecież też bardzo się starają.
No dobrze, dajmy spokój rządowi. I żartom.
A może by tak pochwalić panią Streżyńską? Nie, nie tylko skomplementować urodę, ale i pochwalić po prostu, jako urzędnika, który - bodaj jako pierwszy z odpowiadających do tej pory za telekomunikację - próbuje ruszyć święte krowy i posprzątać po nich.
Do tego trzeba odwagi i wytrwałości. Wiele przemawia za tym, że Streżyńska ma jedno i drugie.