Na 21 września zarząd wrocławskiej spółki, produkującej m.in. rury z miedzi, zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. Właściciele nie zajmą się na nim jeszcze pomysłem emisji nowych akcji. Ustalą jedynie wysokość wynagrodzenia członków rady nadzorczej. Oczekiwane walne zgromadzenie, które ma uchwalić podwyższenie kapitału, zostanie zwołane po 11 września. - Teraz ustalamy szczegóły emisji, przede wszystkim analizujemy cenę nowych papierów. 11 września przedstawimy ją naszej radzie nadzorczej. Później poinformujemy o niej w komunikacie giełdowym. Potwierdzam, że cena będzie bardzo atrakcyjna w stosunku do obecnych notowań (ok. 135 zł - red.) - mówi Andrzej Libold, prezes Hutmenu.

Spółka chce spłacić 80 mln zł zadłużenia i dokonać przejęć, które pozwolą jej poszerzyć działalność. Czym, dzięki zakupom, może zająć się grupa? - W tej chwili jest to jedna z najpilniej strzeżonych przez nas informacji. Nic na ten temat nie mogę powiedzieć, bo może to zaszkodzić naszym planom. Ponadto nie chcę podgrzewać atmosfery wokół spółki - mówi Andrzej Libold. Dodał, że przejęcia mają pomóc firmie w osiągnięciu celu, jakim jest wypracowanie za dwa lata co najmniej 2 mld zł sprzedaży i osiągnięcie ponad 5-proc. rentowności netto.

W ciągu najbliższych kilkunastu dni spółka ma podwyższyć prognozę tegorocznych wyników. Na razie mówi ona o 25,5 mln zł zysku i ponad 1,45 mld zł sprzedaży. W nowej, jak wynika z naszych informacji, oczekiwany zysk ma wynosić ponad 40 mln zł. - Również w tej sprawie muszę odmówić komentarza. Mogę jedynie powiedzieć, że lipiec i sierpień były dla spółki rewelacyjne - twierdzi A. Libold.