Niewiele przemawiało za tym, że na wczorajszej sesji może dojść do szturmu kupujących. Ze względu na święto w USA zapowiadało się raczej na to, że inwestorzy nie będą się palić do handlu, tak jak to zresztą nieraz bywało w przeszłości. Tymczasem nastąpiło coś zupełnie odmiennego. Praktycznie przez całą sesję WIG20 szybował w górę, kończąc dzień wzrostem największym od 27 czerwca. W tej sytuacji można by stwierdzić, że tak nagły wystrzał kursów w górę jest raczej dziełem przypadku, a dzisiejszy powrót amerykańskich inwestorów do handlu zrewiduje hurraoptymistyczne zwyżki na naszym parkiecie. Z pewnością w tej tezie tkwi ziarno prawdy, ale nie można być pewnym, że wczorajszy atak kupujących był zupełnie przypadkowy. Przekonują o tym obroty, które wczoraj wyraźnie wzrosły. W przypadku spółek z WIG20 przekroczyły 1 mld zł. Ostatnio taką wartość zanotowano prawie cztery tygodnie temu.
Co wczorajszy szturm byków wniósł nowego do sytuacji technicznej WIG20? W perspektywie krótkoterminowej indeks zdołał wyrwać się ze strefy konsolidacji, w jakiej znajdował się od połowy sierpnia. Podobne próby podejmowane były już w zeszłym tygodniu, jednak zakończyły się niepowodzeniem, kiedy po wysokim otwarciu w czwartek WIG20 zszedł na minusy. Natomiast w perspektywie średnioterminowej wczorajszy ruch nie przyniósł jeszcze przełomu, choć otworzył drogę do korzystnego dla byków rozstrzygnięcia. WIG20 stopniowo zbliża się do szczytu z końca lipca (3191 pkt), który stanowi obecnie kluczowy opór. Z uwagi na odległość do tego poziomu (3,4 proc.) niewykluczone, że nie uda się od razu go pokonać.
Na szerokim rynku daleko było do euforii widocznej w przypadku akcji największych spółek, jednak i w tym przypadku indeksy zdołały podskoczyć. To także może świadczyć o tym, że wczorajsza zwyżka nie była jednorazowym wybuchem optymizmu. Szczególnie warta uwagi jest sytuacja MIDWIG. Indeks średniaków jest o krok od ataku na majowy szczyt (3001 pkt). Brakuje do niego zaledwie 1,3 proc. Gdyby udało się go szybko pokonać, byłby to pozytywny sygnał także dla akcji blue chips.